Po dwutygodniowej przerwie, Śląsk Wrocław wraca do gry na pierwszoligowych parkietach. W kolejnym meczu zawodnicy Radosława Hyżego zagrają z trudnym przeciwnikiem – wymagającą Pogonią Prudnik.

Koszykarze Śląska Wrocław mieli dłuższą przerwę, spowodowaną tym, że mecz 10. kolejki rozegrali we wcześniejszym terminie. Aktualnie zajmują 1. miejsce w tabeli. Ich przeciwnik plasuje się na 9. pozycji, jednak nie należy go lekceważyć. Pogoń z pewnością można uznać za drużynę „własnego parkietu”. Prudniczanie przed własną publicznością przegrali zaledwie jedno spotkanie.

Gorący teren

Hala Pogoni jest dla szczególnie wyjątkowa dla trenera Śląska Wrocław – Radosława Hyżego, który właśnie tam debiutował w roli szkoleniowca wrocławskiego klubu. Trójkolorowi pokonali wtedy gospodarzy 74:69. Patrząc jednak na skład, widać ogrom zmian, które wprowadził trenerr Hyży. Rezerwowi z poprzedniego sezonu (Aleksander Dziewa czy Jakub Musiał) dziś są podstawowymi zawodnikami w zespole wrocławskiego szkoleniowca. Teren w Prudniku to dla koszykarzy Śląska gorący teren. W przedsezonowym starciu wrocławianie przegrali tam w towarzyskim turnieju. Najpierw ulegli gospodarzom (83:91), a potem z Górnikowi Trans.eu Wałbrzych (80:89).

Doświadczenie kontra młodość

Pogoń Prudnik to jedna z najbardziej doświadczonych ekip w I lidze. Wielu graczy w zespole ma za sobą przeszłość w Energa Basket Lidze. Średnia wieku pierwszej piątki wynosi 32,4 lat. Najbardziej wyróżniającym się zawodnikiem Pogoni jest Wojciech Pisarczyk. To jednocześnie najlepiej zbierający, punktujący i przechwytujący swojego zespołu. Prudniczanie w swoich szeregach mają także najstarszego koszykarza w lidze, czyli 41-letniego Grzegorza Mordzaka. Czy doświadczenie gospodarzy przesądzi o losach tego spotkania?

 


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: FutureNet Śląsk Wrocław