Brak śniegu okazał się niewielkim problemem dla organizatorów „I Międzynarodowych mistrzostw w skijoering Devil Cup”, które w sobotę 7 grudnia odbędą się na Stadionie Miejskim w Karpaczu. – Zapowiadaliśmy przecież, że jak będzie potrzeba to przywieziemy go ciężarówkami z Polany Jakuszyckiej – mówi Tomasz Stanek, z „Wyższej Szkoły Jazdy SKIVEGAS”, która organizuje pierwszą tego typu imprezę w Polsce.


W piątkowe popołudnie w Karpaczu odbył się oficjalny trening przed zawodami. Nie wzięli w nim jednak udziału wszyscy zawodnicy, bo wiele ekip jest jeszcze w drodze. – Będzie grubo – rzuca kolokwialnie po pierwszym treningu Michał Okniański, który przez lata reprezentował barwy wrocławskiej Akademii Wychowania Fizycznego. – Oczywiście, to oznacza, że serdecznie zapraszam do przyjechania do Karpacza, bo naprawdę będziecie żałowali, jak tego nie zobaczycie – dodaje.
Sam skijoering ma już ponad 100 lat, choć w Polsce jest stosunkowo mało znany. W dosłownym tłumaczeniu z języka skandynawskiego oznacza tyle co ciągnięcie nart. Przez lata najpierw zawodnicy byli ciągnięci przez psy, a później konie. Ostatnio modne stały się zawody drużynowe, w których za samo „ciągnięcie” odpowiada kierujący motorem. Dzięki temu dyscyplina stała się o wiele bardziej widowiskowa, bo sporo w niej upadków. Zawodnicy są jednak zabezpieczeni, żeby im się nic nie stało.

– To pierwsza taka impreza, ale chcemy, żeby stała się cykliczna i była jedną z wizytówek Karpacza – mówi Tomasz Stanek. – Myślimy też o założeniu związku, bo na zawodach skijoering swoje umiejętności mogliby porównać zawodnicy startujący w różnych sportach motorowych, na żużlu czy w crossie – dodaje.

Pierwsze polskie zawody zostaną rozegrane w dwóch konkurencjach. W pierwszej części – prologu, drużyny będą rywalizowały będą indywidualnie o osiągnięcie jak najlepszego czasu. W drugiej odbędzie się bezpośrednia rywalizacja zespołów. Przegrani będą odpadali z dalszej części zawodów. Początek zmagań zaplanowano na godz. 10. Zawody zakończy po południu zabawa taneczna, którą poprowadzi DJ Rudy. Na torze zobaczymy około 20 zespołów z Polski, Austrii i Niemiec. – Na nartach potrafię jeździć – śmieje się Jędrzej Stanek, były reprezentant Niemiec w narciarstwie alpejskim, uczestnik mistrzostw świata w Sankt Moritz w 2003 roku. – Tak naprawdę to zupełnie nowa dyscyplina. Przynajmniej dla mnie. Nie wiem jak się zachowam, gdy wyprzedzę mój motocykl. W parze pojadę z Błażejem Gazdą i zamierzamy osiągnąć jakiś wynik. Będą doświadczeni zawodnicy z Austrii i Niemiec, więc na pewno nie będzie łatwo. Trzeba będzie ich dogonić. Naszym plusem będzie to, że pojedziemy u siebie – wyjaśnia młodszy z braci Stanek. – Ja podobnie jak Jędrek startuję od zera – mówi Okniański. – Mnie pociesza, że w tej dyscyplinie będę miał szansę z nim rywalizować, bo na samych nartach nie mam szans. Mam świadomość, że długa droga przede mną, ale zdecydowałem się na start, bo będę próbował zrobić jak najlepszy wynik – dodaje Okniański. W zawodach weźmie udział też gwiazda światowego enduro Bartosz Obudzki.

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWeekend w kinie [PREMIERY 5.01]
Następny artykułXX Finał WOŚP w klubie Eter – gramy z klasą!
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.