„Pokot” w reżyserii Agnieszki Holland kandydatem do Oscara

Komisja Oscarowa po długich debatach zdecydowała, że to właśnie ostatni film Agnieszki Holland powalczy o statuetkę w kategorii „Najlepszy Film Nieanglojęzyczny” – pisze Patryk Wolny.

O decyzji, poinformował Polski Instytut Sztuki Filmowej. Paweł Pawlikowski, przewodniczący Komisji Oscarowej podsumował wybór następującymi słowami:

Po długich dyskusjach komisja uznała, że to „Pokot” będzie w tym roku najlepiej reprezentował polską kinematografię w trudnej rywalizacji oscarowej. Rozważaliśmy kilka tytułów i w naszej ocenie film Agnieszki Holland ma najwięcej atutów, które mogą pomóc mu w kampanii promocyjnej i w konsekwencji zwiększyć szanse na uzyskanie nominacji do Oscara.

„Pokot” do polskich kin trafił 24 lutego 2017, jednak swoją światową premierę miał na 67. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Berlinie, gdzie został zaprezentowany w Konkursie Głównym i otrzymał Srebrnego Niedźwiedzia – Nagrodę Alfreda Bauera – przyznawaną filmom fabularnym wyznaczającym nowe perspektywy w sztuce filmowej.

Przemysław Poznański w swojej recenzji opublikowanej na łamach Dzielnice Magazine pisał:

„Pokot” to w zasadzie kryminał. Giną tu ludzie, giną zwierzęta, toczy się śledztwo, zbierane i zacierane są ślady, gęstnieje atmosfera wzajemnej podejrzliwości. Ale to tylko szkielet historii. Bo tak naprawdę film Agnieszki Holland jest o mostach spalonych między człowiekiem a naturą. I o bezsilności tych, którzy wbrew wszystkiemu próbują ten most odbudować, aż do chwili, gdy zrozumieją, że to ponad ich siły.

Zagraniczni krytycy zgodnie docenili „Pokot” po światowej premierze w Berlinie zwracając uwagę na dobrze zbudowane napięcie, czy znakomite zdjęcia Jolanty Dylewskiej. Pośród odbiorców filmu często wymieniani są miłośnicy i obrońcy praw zwierząt, do których obraz Agnieszki Holland zdaje się być kierowany.

Historia oparta na powieści Olgi Tokarczuk pt: „Prowadź swój pług” opowiada o  emerytowanej inżynierce i nauczycielce Janinie Duszejko, która staje w obronie zwierząt walcząc z myśliwymi. Sprawia to, że film nie tylko zyskuje sobie rzeszę zwolenników, którzy doceniają i zgadzają się z ideałami prezentowanymi na ekranie, ale także przeciwników doszukujących się propagandy na każdym kroku.

Żyjemy w trudnych czasach i potrzebujemy nowych perspektyw.

Mówiła Agnieszka Holland na festiwalu w Berlinie. Kontrowersja budzi zainteresowanie, jednak film może wiele stracić, gdy zostanie oceniony przez ich pryzmat. Decyzja zapadła, nie pozostaje nic, jak trzymać kciuki za polskiego kandydata.

 


Autor: Patryk Wolny