Siatkarze Vitala Heynena bez straty seta wygrali z Serbią i z pierwszego miejsca grupy H awansowali do najlepszej szóstki. W ataku prawdziwym liderem okazał się Bartosz Kurek.

Przed tym spotkaniem Polacy mieli nóż na gardle. Aby dalej bić się o najwyższe cele w tym turnieju, musieli pewnie pokonać Serbów. W wyjściowym składzie Heynen znów postawił na Bartosza Kurka i Fabiana Drzyzgę. Powrócił także Michał Kubiak, który przez kilka dni zmagał się z grypą.

Od początku tego meczu Polacy zagrali bardzo pewnie i swobodnie. Kurek świetnie spisywał się na skrzydłach, w całym spotkaniu jego atak oscylował wokół 61% skuteczności, co jest niesamowitym wynikiem. Zdobył 20 punktów i był prawdziwym liderem. Ogromna determinacja w polskim zespole przekładała się na wynik. Biało-Czerwoni szybko zbudowali kilkupunktową przewagę, a co za tym idzie pierwszego seta wygrali 25:18.

W drugiej partii gra Polaków wyglądała równie dobrze. W przyjęciu bardzo pomagał Kubiak, który wspomógł Pawła Zatorskiego. Mocnym punktem naszej gry była zagrywka, która skutecznie rozbijała serbska defensywę. Choć przeciwnikom nie zależało na zwycięstwie w tym meczu, to trener Nikola Grbić starał się pomagać swoim zawodnikom, wymieniając prawie cały wyjściowy skład. Mimo zmian po drugiej stronie siatki, Biało-Czerwoni pewnie wygrali drugą partię 25:16.

Trzeci set nie wybił z rytmu Polaków, którzy wciąż grali solidnie w każdym elemencie gry. W grze Biało-Czerwonych nie było niczego, co nie funkcjonowało by na prawdziwie wysokim poziomie. 12 bloków i 10 asów serwisowych to niesamowity wynik. Nie można nie wspomnieć o dobrze funkcjonującym środku siatki. Zarówno Jakub Kochanowski, jak i Piotr Nowakowski wykorzystywali swoje okazje. Polacy wygrali trzecią partie 25:14, a całe spotkanie 3:0.

Nigdy nie widziałem, żeby mój zespół grał tak jak w tym meczu, byliśmy niesamowici. Popełniliśmy bardzo mało własnych błędów. Jestem naprawdę pod wrażeniem – mówi Vital Heynen, trener polskiej reprezentacji.

Cieszymy się tą chwilą. Nie spodziewaliśmy się, że dojdziemy tak daleko w tym turnieju. Wierzyliśmy, ale wiedzieliśmy, że może być bardzo trudno. Jeśli w kolejnych meczach zagramy tak, jak w tym, możemy pokonać każdego przeciwnika.  Nie jesteśmy pewni zwycięstwa, ale na pewno będziemy walczyć – dodaje Paweł Zatorski, libero polskiej kadry.

Po zwycięstwie Polaków, Twittera opanował jeden hasztag – #chytryplanVitala. Wiele osób spekulowało, że Belg, wiedząc o awansie Serbii do trzeciej fazy turnieju, będzie szykował najmocniejszą kadrę na ostatni mecz drugiego etapu, który Biało-Czerwoni rozegrają właśnie z Serbami. Ci zaś pewni awansu nie będą musieli zabijać się o zwycięstwo, a nasi siatkarze, wygrywając także zajmą miejsce w Final Six. Plan nie plan, Polacy są w najlepszej szóstce i jadą do Turynu.


Polska – Serbia 3:0 (25:17, 25:16, 25:14)

Polska: Piotr Nowakowski, Bartosz Kurek, Artur Szalpuk, Fabian Drzyzga, Michał Kubiak, Jakub Kochanowski – Paweł Zatorski (libero) oraz Dawid Konarski, Grzegorz Łomacz.

Serbia: Nemanja Petric, Marko Ivovic, Nikola Jovovic, Aleksandar Atanasijevic, Marko Podrascanin, Srecko Lisinac – Neven Majstorovic (libero) oraz Milan Katic, Drazen Luburic, Uros Kovacevic, Petar Krsmanovic, Nikola Rosic (libero), Aleksandar Okolic, Ivan Kostic.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: FIVB.com