- REKLAMA -

Akademia Filmowa podjęła decyzję o usunięcia Romana Polańskiego z grona członków. Reżyser wciąż jest ścigany za sprawę z lat 70. Filmowiec jednak odwołał się od decyzji.

Wszystko było dobrze. Roman Polański otrzymywał nagrody i nominacje od Akademii Filmowej i nagle…W zeszłym roku zaczęto mówić #metoo. Zaczęły się czystki. Po kolei, z Harveyem Weinsteinem na czele, zaczęli znikać z salonów mężczyźni, którzy mieli coś do ukrycia. O sprawach molestowania i wykorzystywania seksualnego kobiet w Hollywood zaczęło się robić głośno. Akademii nie pozostało nic innego jak dopisać do tej listy również Romana Polańskiego i wydalić go z grona filmowców. Został wyrzucony z Akademii Filmowej. Reżyser odwołał się od tej decyzji. Poinformował o tym jego prawnik Harland Braun w rozmowie dla Vanity Fair. Za to Samantha Geimer nazwała decyzję Akademii brzydką i okrutną.

Przypomnijmy, że Roman Polański jest ścigany od 1977 roku za podanie środka usypiającego i alkoholu 13-letniej wówczas Samancie Gailey (obecnie Geimer) i doprowadzenie do stosunku seksualnego w domu aktora Jacka Nicholsona. Reżyser twierdzi, że dziewczyna już dawno mu wszystko wybaczyła. Polańskiemu groziło nawet 50 lat więzienia. Przed ogłoszeniem wyroku reżyser uciekł z USA do Francji. Później zaczęły wychodzić nowe sprawy. Marianne Barnard przerwała milczenie 13 października. Artystka wyznała na Twitterze, że w 1975 r. jej matka zaaranżowała sesję zdjęciową z Romanem Polańskim. 10-letnia Marianne miała mu pozować nago lub ubrana w futro. W tym przypadku reżyser jednak nie usłyszał zarzutów. Według prokuratury, sprawa uległa przedawnieniu. To jednak odbiło się na artyście. W ubiegłym roku reżyser miał wręczać Cezary. Jednak do tego nie doszło. Decyzja Polańskiego była odpowiedzią na krytykę stowarzyszeń feministycznych, które zamieściły na stronie Change.org petycję, domagając się rezygnacji filmowca z funkcji przewodniczącego.

Akademia Filmowa ogłosiła decyzję 1 maja. Obok Polańskiego, wyrzucony został również Bill Cosby.

Komik został oskarżony o podanie narkotyków koszykarce Andrei Constand, a następnie o zgwałcenie jej. Do zdarzenia doszło w 2004 roku. Później zaczęły się zgłaszać inne kobiety. W maju 2016 roku sędzia okręgu Elizabeth McHugh orzekła, że istnieją wystarczające dowody, aby doprowadzić Cosby’ego do procesu. Pierwszy proces rozpoczął się 5 czerwca 2017 r., ale zakończył się niecałe dwa tygodnie później.


Autor: Adrianna Machalica
Zdjęcie: flickr.com