- REKLAMA -

Reprezentacja Polski zajęła 6. miejsce na Mistrzostwach Świata 2018 w Kazaniu w piłce ręcznej plażowej kobiet. Polki wyszły z grupy na 2. miejscu, jednak potem przegrały z Paragwajem, Hiszpanią, Norwegią i Danią.

Reprezentacja Polski w 2017 roku zdobyła wicemistrzostwo Europy, przegrywając w finale z Norwegią. Przed tegorocznymi rozgrywkami w zespole zaszło kilka zmian. Trener zespołu Marek Karpiński musiał znaleźć zastępstwo za kontuzjowane Sylwię Bartkowiak, Paulę Mazurek i najlepszą strzelczynię Ewę Nowicką.

Polska przydzielona była do grupy B wraz z Francją, chińskim Tajpejem i Urugwajem.

W spotkaniu otwarcia nasze reprezentantki pewnie pokonały w setach Francuzki 2:0 (21:10, 18:15). Jedną z najbardziej wyróżniających się zawodniczek była Kinga Jakubowiak, na co dzień grająca w klubie KPR Gminy Kobierzyce, która przeciwko Trójkolorowym zdobyła łącznie 14 punktów.

Drugi mecz Biało-Czerwone również wygrały 2:0 (29:18, 17:14). W tym spotkaniu kluczową rolę odebrała Magdalena Słota, bramkarka KPR Gminy Kobierzyce. Broniła rzuty przeciwniczek ze skutecznością bliską 60 %. Aż 17 punktów zdobyła inna zawodniczka z Kobierzyc – Kinga Jakubowska, która tego dnia rozegrała dwa fenomenalne spotkania.

W ostatnim spotkaniu w fazie grupowej również to Polski okazały się lepsze od przeciwniczek. Było to najtrudniejsze z dotychczasowych spotkań, jednak Polki pokonały Urugwaj 2:0 (15:13, 16:14). Ponownie świetną dyspozycję pokazała Jakubowska, której rzuty oceniane były jako „spektakularne” i punktowane za dwa. Tym samym Polki wygrały ze wszystkimi przeciwnikami.

Niestety w meczu z Paragwajkami przyszła pierwsza porażka. Zawodniczki Marka Karpińskiego przegrały w setach 1:2. Po remisie 1:1 w całym spotkaniu, zespoły przystąpiły do rywalizacji w shoot-outach, czyli pięciu rzutach wykonywanych przez jedną drużynę. Lepsze okazały się rywalki Biało-Czerwonych, które wygrały 6:5, a w całym meczu 2:1 (9:17, 12:8, 6:5).

W drugim ważniejszym spotkaniu, Polki okazały się lepsze od Greczynek. Pokonały je 2:0 (20:18, 16:10). Mecz był bardzo zacięty, jednak to Biało-Czerwone wygrały rywalizację. Tym samym zajęły 2. miejsce w grupie i awansowały do najlepszej ósemki turnieju.

Kolejnym rywalem Polski była Hiszpania, czyli mistrz świata z 2016 roku. Przeciwnik Polek typowany był jako kandydat do zdobycia medalu, więc Biało-Czerwone nie miały przed sobą łatwego zadania. Hiszpanki pokazały swoją wyższość, pokonując Polski 2:0 (19:16, 20:16). Dla naszych reprezentantek była to druga porażka na tym turnieju, jednak już wcześniej zapewniły sobie udział w ćwierćfinale.

Tam zawodniczki Marka Karpińskiego trafiły na Norweżki, czyli przeciwnika z finału ME w 2017 roku w Zagrzebiu. Wtedy Polki przegrały 0:2. Niestety tym razem historia się powtórzyła i znów lepsze okazały się Skandynawki. Wygrały w setach 2:1 (16:17, 24:9, 6:4). Dla Polek oznaczało to koniec walki o medale na tych mistrzostwach.

W walce o miejsca 5.-8., Biało-Czerwone w pierwszym meczu trafiły na Paragwaj. Miały więc szansę na rewanż za poprzednią porażkę. Tym razem to one okazały się lepsze i wygrały 2:0 (13:12, 19:16). Zwycięstwem zagwarantowały sobie walkę o miejsca 5.-6.

Ich ostatnim rywalem była reprezentacja Danii, która nieźle spisywała się na turnieju. Polki miały przed sobą trudne spotkanie. Niestety poległy w ostatnim spotkaniu 1:2 (14:28, 14:13, 4:6). Ostatecznie reprezentacja Polski zajęła 6. miejsce na Mistrzostwach Świata w Kazaniu 2018 w piłce ręcznej plażowej kobiet.

 


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: PGNiG Summer Superliga