Kadra Polski prowadzona przez Franciszka Smudę rozegra towarzyskie spotkanie przeciwko Bośni . Dla każdego kibica Śląska mecz ten będzie miał dodatkowy smaczek, gdyż w kadrze popularnego „Franza” znalazło się aż 4 zawodników ze stolicy Dolnego Śląska.

Sebastian Mila swój ostatni mecz w reprezentacji rozegrał w 2006 roku. / Fot. DW

Mowa tu oczywiście o Sebastianie Mili, Piotrze Celebanie, Waldemarze Sobocie oraz Rafale Gikiewiczu. Z perspektywy całego sezonu ligowego są to zawodnicy, którzy jak najbardziej zasługują by grać z orzełkiem na piersi. Jednak czy znajdzie się dla nich miejsce w podstawowej jedenastce? Jest to bardzo prawdopodobne.

 

Sebastian Mila w rundzie jesiennej był wyróżniającym się zawodnikiem T-Mobile Ekstraklasy. Zwieńczeniem jego znakomitej formy była nagroda „Ligowca Roku”, którą otrzymał na koniec sezonu. Kapitan wrocławskiego WKS-u rozegrał 16 spotkań, w których zdobył 2 bramki. Genialne prostopadłe podania, precyzyjne wrzutki i znakomite uderzenia z rzutów wolnych – to właśnie te umiejętności w pierwszej kolejności nasuwają się na myśl, gdy rozpatrujemy zalety popularnego „Rogera”. Spoglądając na zawodników powołanych przez Franciszka Smudę to właśnie Sebastian Mila wydaje się być jedynym słusznym kandydatem do gry w środku pola. Sam zawodnik nie ukrywa, że nie może doczekać się piątkowego spotkania: – Wszyscy piłkarze, którzy są na zgrupowaniu reprezentacji w Turcji, czekają z niecierpliwością, by usłyszeć hymn. Nie inaczej jest ze mną i z resztą chłopaków ze Śląska Wrocław. A już największym zaszczytem będzie odśpiewanie go na boisku, podczas prezentacji pierwszego składu. Jednak w tym składzie jest tylko jedenaście miejsc. Dlatego każdy z nas ciężko pracuje podczas treningów, by przekonać selekcjonera do swojej osoby.

 

Innym zawodnikiem, który na miejsce w pierwszej jedenastce zasługuje jak nikt inny jest Piotr Celeban. Stoper wrocławskiego klubu rozegrał wszystkie ligowe spotkania, w których zdobył aż 5 bramek! Jest to znakomite osiągnięcie w kontekście defensywnej pozycji na jakiej występuje popularny „Celik”. Jako ciekawostkę należy dodać, że w rundzie jesiennej na koncie obrońcy „Wojskowych” nie znalazła się ani jedna żółta kartka. Spośród wszystkich powołanych przez Franciszka Smudę obrońców jest to zawodnik najbardziej doświadczony, który oprócz niesamowitych umiejętności destrukcyjnych ma talent do zdobywania bramek. Wydaje się więc, że miejsce Piotra Celebana w podstawowym składzie jest przesądzone.

 

Wielkimi nie wiadomymi pozostają jednak miejsca na jakich spotkanie rozpoczną Rafał Gikiewicz oraz Waldemar Sobota. Wrocławski goalkeeper w rundzie jesiennej rozegrał  4 spotkania, tracąc przy tym tylko 1 bramkę. Młodszy brat Łukasza Gikiewicza stał między słupkami Śląska podczas, gdy etatowy już bramkarz – Marian Kelemena zmagał się z kontuzją.  Wydaje się, że popularny „Giki” wykorzystał swoją szansę jednak czy znakomita postawa podczas spotkań ligowych wystarczy by rozpocząć mecz w podstawowym składzie? Decyzja należy do selekcjonera reprezentacji Polski – Franciszka Smudy. Zagadką pozostaje również czy od pierwszych minut na boisku oglądać będziemy Waldemara Sobotę. Piłkarz ten znany jest głównie z efektownych rajdów, dryblingów oraz niesamowitej dynamiki. W rundzie jesiennej w 14 spotkaniach zdobył 2 bramki. Były zawodnik MKS-u Kluczbork może grać na kilku pozycjach. W ligowych potyczkach desygnowany był jako środkowy/prawy pomocnik lub najbardziej wysunięty napastnik. Walka o miejsca w pierwszym składzie zapowiada się naprawdę emocjonująco. O tym kto od pierwszych minut będzie reprezentował Polskę w meczu towarzyskim przeciwko Bośni i Hercegowinie dowiemy się w piątkowy wieczór o godzinie 20:30. Spotkanie odbędzie się w tureckiej Antalayi. Transmisja w TVP1.

 

(Piotr Ciosek)