Polacy jak na razie niepokonani we włosko-bułgarskich mistrzostwach świata. Pewnie pokonali najtrudniejszego rywala w grupie D – Iran 3:0. Kurek gra coraz pewniej, a Kochanowski zachowuje zimną krew w nieprzychylnych końcówkach.

Polacy, mimo trudnego przeciwnika, pewnie weszli w to spotkanie. Skutecznie atakował Bartosz Kurek. Po drugiej stronie siatki najlepiej prezentował się rozgrywający Saeid Marouf, który nawet przy kiepskim przyjęciu potrafił zmylić polski blok. Przez długi czas Biało-Czerwoni nie potrafili wyczuć irańskiego kapitana. Z czasem zaczęło się to zmieniać. Polacy cały czas kontrolowali przebieg tego meczu. Gdy na zagrywce pojawił się Artur Szalpuk, nasi siatkarze wypracowali kilkupunktową przewagę. W końcówkach setów kluczem do zwycięstwa była skuteczna gra na środku siatki. Pierwszą partię Polacy wygrali 25:21.

Drugi set przebiegał podobnie jak pierwszy. Od początku swobodna przewaga zawodników Vitala Heynena. W końcówce Irańczycy starali się odrabiać straty, ale Polacy nie dali wyrwać sobie nawet seta w tym spotkaniu. Mimo dobrej gry atakującego Amira Ghafoura, zespół z Bliskiego Wschodu nie był w stanie zatrzymać liderów grupy D. Dzięki dwóm kluczowym blokom Piotra Nowakowskiego Biało-Czerwoni wygrali 25:20.

Najwięcej emocji przyniósł trzeci set. Iran rozpoczął od solidnej gry w defensywie i szybko odskoczył mistrzom świata na kilka punktów. Polacy cały czas gonili wynik, aż do końca seta. Wtedy na boisku kluczową rolę odegrał 21-letni środkowy – Jakub Kochanowski. Raz popisał się asem serwisowym, później nadal jego zagrywki skutecznie rozbijały irańskie przyjęcie. Polacy nieoczekiwanie wygrali trzecią partię 25:22, a cały mecz 3:0.

 

– Jestem zadowolony, bo Iran to trudny przeciwnik. Graliśmy dobrą siatkówkę. W pierwszych dwóch setach zagraliśmy perfekcyjnie. W trzecim mieliśmy drobne problemy, ale daliśmy sobie z nimi radę, co także jest bardzo ważne. Nasi kibice świetnie nas wspierali, co pomogło w tych szczególnie trudnych momentach. Jesteśmy gotowi na Bułgarię. Jeśli to oni wygrają, powiem moim zawodnikom „Jesteście najlepsi”. Jeśli jednak to my wygramy, zrobię to samo. To jest sport, to jest siatkówka – mówi po meczu Vital Heynen, trener polskiej reprezentacji.

– Ten mecz był dla nas bardzo trudny, bo Iran ma wielu utalentowanych graczy. To zwycięstwo bez starty seta jest bardzo ważne, nie tylko pod względem tabeli i ułożenia kolejnych meczów, ale przed wszystkim jest to ważne dla naszej pewności siebie. Przed nami ostatnie spotkanie w tej fazie turnieju. Wierzymy, że nasi kibice przyjdą wesprzeć nas przeciwko Bułgarii i razem stworzymy niesamowite widowisko – dodaje Bartosz Kurek, atakujący reprezentacji Polski.


Polska – Iran 3:0 (25:21, 25:20, 25:22)

Polska: Piotr Nowakowski, Michał Kubiak, Artur Szalpuk, Bartosz Kurek, Mateusz Bieniek, Fabian Drzyzga – Paweł Zatorski (libero) oraz Grzegorz Łomacz, Damian Schulz, Jakub Kochanowski.

Iran: Saeid Marouf, Milad Ebadipour, Seyed Mohammad Musawi, Mohammadjavad Manavinezhad, Amir Ghafour, Ali Shafiei – Mahdi Marandi (libero) oraz Saber Kazemi, Mohammad Taher Vadi, Morteza Sharifi.


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: FIVB.com