Port Lotniczy Wrocław już od świtu jest gotowy do działania. Pierwszy samolot odlatuje o godzinie 5:40, ale nowy dzień rozpoczyna się tam znacznie wcześniej. Pracowity poranek na lotnisku we Wrocławiu uchwycił na swoich zdjęciach fotograf Maciej Lulko.

Na lotnisku trwa najgorętszy okres w roku.  I mamy na myśli tu tylko upałów, które przetaczają się nad Polską. W czerwcu z usług Portu Lotniczego Wrocław skorzystało ponad 352 tysiące osób. W miniony weekend obsłużono tu już 2-milionowego pasażera od początku roku. Wszystko wskazuje więc na to, że lotnisko obsłuży w tym roku ponad 3,4 mln pasażerów. Sukcesem portu lotniczego jest nie tylko liczba pasażerów, ale również wysoka pozycja w wielu rankingach. Wrocławski Port Lotniczy, obok takich potęg jak Moskwa, Berlin i Paryż, znalazł się w pierwszej dziesiątce europejskich lotnisk pod względem rozwoju sieci połączeń. W rankingu magazynu „Anker Report” Wrocław zajął wysokie 7. miejsce.

Tak dobre oceny to między innymi zasługa poszerzenia oferty lotów o 21 nowych kierunków w ciągu ostatniego roku. W sumie jest ich teraz 85. Z coraz atrakcyjniejszego wyboru połączeń niewątpliwie cieszą się podróżni. Od początku czerwca jedną z najpopularniejszych wakacyjnych destynacji jest Grecja, którą wybrało w tym czasie ponad 45 tysięcy osób. Drugie miejsce zajęła Hiszpania, gdzie w czerwcu i lipcu poleciało ponad 25 tysięcy podróżnych. Niewielu mniej, bo nieco ponad 21,6 tysiąca, za cel letnich wojaży obrało Turcję. Loty do Włoch skusiły niemal 18 tysięcy pasażerów.

Jak wygląda poranek na wrocławskim lotnisku?
Dzień rozpoczyna się od odpraw. Nie uniknie się starannego przeglądania dokumentów i prześwietlania bagaży. Załogi samolotów, które „nocują” we Wrocławiu, wraz z całą obsługą lotniska, zaczynają przygotowania do startu. Podróżni – w oczekiwaniu na wylot – mogą sięgnąć po kubek kawy w jednym z wielu lotniskowych barów.
Poranek, zwłaszcza w lecie, obfituje w wiele malowniczych momentów, które uwiecznił na swoich zdjęciach fotograf Maciej Lulko.


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcia: mat. prasowe/ Maciej Lulko