Niemoc wrocławian na wyjeździe trwa. Porażka 1:3 ze Stalą Nysa to czwarta przegrana z rzędu. Gwardia kończy pierwszą część rundy zasadniczej bez punktów w meczu z liderem.

Środowe spotkanie było dla wrocławian szansą na przełamanie się, bowiem w trzech ostatnich meczach na wyjeździe oraz jednym w domu, musieli uznać wyższość swoich rywali. Stal, jako lider, była faworytem tego spotkania, jednak Gwardziści już nie raz udowodnili, że potrafią zaskoczyć.

Gospodarze świetnie weszli w to spotkania. Gwardia miała problemy ze skutecznym atakiem i przyjęciem. Stal nękała rywala dobrymi zagrywkami, kontrolowała też przebieg seta i utrzymywała bezpieczną przewagę. Wrocławianie nie potrafili zagrozić przeciwnikowi. Pierwszą partię przegrali bardzo wysoko – 13:25.

W drugiej części poprawili jednak swoją grę. Przede wszystkim byli bardziej skuteczni w ataku, dodatkowo zawodnicy Stali popełnili kilka prostych błędów. Wrocławianie, do dobrego ataku, dołożyli skuteczną asekurację w obronie i spokojnie prowadzili (17:7). Gospodarze nie poddawali się jednak i zdołali zniwelować część strat. Obronili nawet kilka piłek setowych, jednak GWR zdołało przypieczętować zwycięstwo w tej partii (25:22).

Strata seta pozytywnie wpłynęła na zawodników Stali, który od początku kolejnej partii, kontrolowali jej przebieg. Po raz kolejny ważnym elementem w całym meczu była zagrywka, z którą nie radzili sobie wrocławianie. Nie potrafili dobrze przyjąć zagrań przeciwnika ani skutecznie zaserwować. Gwardziści nie pozwalali jednak na to, by przeciwnik zbudował sobie dużą przewagę. Cały czas pozostawali w kontakcie ze Stalą, jednak przegrali trzeciego seta 23:25.

Czwarta partia od początku była bardzo wyrównana. Prowadzenie cały czas się zmieniało, a wynik oscylował wokół remisu (7:7). Potem jednak to gospodarze przejęli kontrolę nad przebiegiem gry i konsekwentnie powiększali swoją przewagę. Mimo wyrównanym walki, w kluczowych momentach to Stal zachowywała zimną krew. Po emocjonującej grze wygrała ostatniego seta 25:22, a całe spotkanie 3:1. Wrocławianie na zakończenie pierwszej części rundy zasadniczej doznali trzeciej porażki z rzędu. Co ciekawe, MVP spotkania został Kamil Maruszczyk. 


Stal Nysa – Gwardia Wrocław 3:1 (25:13, 22:25, 25:23, 25:22)

Stal: Zajder (9), Kaczorowski (21), Bućko (17), Bułkowski (2), Szczurek (3), M’Baye, Czunkiewicz (libero) oraz Nożewski (6), Makowski (9), Owczarz (1), Matula, Mucha.

Gwardia: Szymeczko (3), Lubaczewski (11), Nowosielski (2), Maruszczyk (19), Superlak (13), Kaźmierczak (9), Dzikowicz (libero) oraz Naliwajko, Sternik.

MVP spotkania: Kamil Maruszczyk.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Gwardia Wrocław