Bieżący rok jest szczególny nie tylko ze względu  na obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. To także setna rocznica powstania Związku Leśników Polskich. Aby upamiętnić te dwa niezwykłe wydarzenia, ZLP i Zarząd Zieleni Miejskiej zasadzili w Parku Szczytnickim trzy wyjątkowe dęby.

Młode drzewa, zasadzone w Parku Szczytnickim, to potomkowie wielowiekowych dębów, rosnących na terenie Polski – „Bartka”, „Maćka” i „Chrobrego”. Ich wyhodowanie było nie lada wyzwaniem. Potomek „Chrobrego” wyrósł w sposób naturalny z nasiona. Potomek „Bartka” to klon – powstał ze zrzezu, czyli w wyniku rozmnażania wegetatywnego. Natomiast potomek „Maćka” to sadzonka generatywna, wyhodowana z użyciem najnowocześniejszych technologii.

Dąb szypułkowy „Maciek” rośnie na terenie Nadleśnictwa Bolesławiec. W 1994 roku został uznany za pomnik przyrody.

Dąb „Bartek”  to jeden z najstarszych w Polsce dębów. Od 1954 roku chroniony jest prawem jako pomnik przyrody. Rośnie na terenie leśnictwa Bartków (Nadleśnictwo Zagnańsk) w województwie świętokrzyskim. W okresie międzywojennym wiek dębu oceniano nawet na 1200 lat. W publikacji „Najstarsze drzewa w Polsce” z 1992 roku Cezarego Pacyniaka wiek Bartka określono na 654 lata. Istnieje legenda, wedle której Jan III Sobieski zażywał pod „Bartkiem” odpoczynku w drodze powrotnej spod Wiednia, a w jednej z dziupli zostawił ponoć trofiejną turecką szablę i flaszę niedopitego wina.

Dąb szypułkowy „Chrobry” jest najstarszym dębem w Polsce. Rośnie w pobliżu rezerwatu przyrody „Buczyna Szprotawska” w Borach Dolnośląskich w okolicy Piotrowic (województwo dolnośląskie). Za pomnik przyrody został uznany w 1966 roku. Wiek drzewa w 1992 wyliczono na 727 lat, co oznacza, że wykiełkował około 1265 roku. Żołędzie dębu zostały poświęcone przez papieża Jana Pawła II w kwietniu 2004 roku, podczas pielgrzymki leśników do Watykanu.  „Chrobry” był kilkakrotnie podpalany, ale zawsze w porę udawało się go ugasić. Ostatni, bardzo poważny pożar, miał miejsce w listopadzie 2014 roku. Aż do wiosny 2015 roku przypuszczano, że drzewo nie przeżyło pożaru, co szczęśliwie okazało się nieprawdą. Nazwa dębu wzięła się z legendy jakoby cesarz Otton III pod tym drzewem miał się spotkać z Bolesławem Chrobrym.


Autor: Ola Sopuch
Zdjęcie: mat. prasowe