W niedzielę 2 czerwca o godzinie 14:30, na Stadionie Olimpijskim przy alei Paderewskiego 35 we Wrocławiu zostanie rozegrany mecz czwartej kolejki Topligi 2013. Devils Wrocław zagrają w nim przed własną publicznością z AZS Silesia Rebels.

Gospodarz: Devils Wrocław (5-1)

Gość: AZS Silesia Rebels (1-6)
Data i godzina: 2 czerwca o 14:30

Stadion: Stadion Olimpijski, al. Paderewskiego 35 we Wrocławiu
Liga: Topliga

Bilety: Dzieci do lat 15 za darmo.

W przedsprzedaży:

Ulgowy – 6zł
Normalny – 10zł

W dniu meczu:

Ulgowy – 9zł
Normalny – 15zł

Devils Wrocław powracają po miesiącu przerwy na Stadion Olimpijski, na którym przegrali prestiżowe starcie z Giants Wrocław. Ponowny występ na zasłużonym dla stolicy Dolnego Śląska obiekcie, to idealna okazja do zmazania derbowej plamy. Od tamtego momentu Diabły wygrały wszystkie trzy mecze, w tym przeciwko mistrzom Polski Seahawks Gdynia. Tym razem czeka przeciwnik znacznie łatwiejszy – AZS Silesia Rebels.

Rebelianci nie mogą zaliczyć tego sezonu do udanych. W siedmiu meczach wygrali zaledwie raz zdobywając w sumie 58 punktów (gorzej prezentują się tylko Warsaw Spartans). – Nie myślimy o pobijaniu rekordów, ale chcemy wygrać ten mecz do zera. Szanujemy przeciwnika, ale potrzebujemy pewnego zwycięstwa. Będziemy szczęśliwi, jeśli zakończymy spotkanie bez żadnych urazów, gdyż za tydzień czeka nas rewanżowy pojedynek derbowy – mówi Seweryn Plotan, menedżer Devils.

Diabły wysokie zwycięstwo mają jak w banku. Na papierze Rebels w każdym aspekcie ustępują gospodarzowi niedzielnego pojedynku. Nawet jeśli w barwach Devils nie wystąpi podstawowy rozgrywający Sedrick Harris, który nie jest w 100% gotowy do gry. W ostatnim meczu ze Steelers zastąpił go nominalny defensive back Austin Smith. – Musimy ćwiczyć opcje awaryjne na wypadek poważniejszego urazu Sedricka. Nasz quarterback czuje się dobrze, ale powinno się posiadać plan „B” – twierdzi Plotan.

Rebels swojej szansy upatrują w braku presji ciążącej na barkach zawodników. – Nie mamy nic do stracenia. Podchodzimy do tego meczu bez presji, tak jak z Warsaw Eagles. Bez tego ciężaru gra się znacznie lepiej i na luzie – uważa Olga Faszczewska-Szymuś, menedżer Rebels.

Devils zapowiadają, że w przypadku wysokiego prowadzenia dadzą pograć utalentowanym zmiennikom. Rezerwowi Diabłów prezentowali już swoje umiejętności podczas niedawnego meczu z Kozłami Poznań oraz w trakcie ostatniej batalii z Zagłębie Steelers Interpromex. To cenna informacja dla gości, którzy najwięcej punktów zdobywają po przerwie.

Od dawna zawsze lepiej gramy pod koniec meczu. Później wchodzimy w rytm. Nie jest to celowy zabieg naszych trenerów. Być może jest to spowodowane takim charakterem, ale potrafimy zaskoczyć także na początku meczu – sądzi Faszczewska-Szymuś.

Rebelianci na co dzień trenują na sztucznej nawierzchni. Natomiast murawa na Stadionie Olimpijskim jest z naturalnej trawy, w dodatku nadwyrężonej przez zlot harleyowców. Nie powinno to jednak przeszkodzić w stworzeniu dobrego futbolowego widowiska.

Stadion Olimpijski to bez porównania lepszy obiekt, niż ten na Sztabowej. Trenujemy na sztucznej trawie, ale cieszymy się z gry na Olimpijskim. Zmiana nawierzchni nie będzie wytłumaczeniem wobec ewentualnej porażki – zapowiada Faszczewska-Szymuś.

W ostatnich dwóch spotkaniach między tymi ekipami Devils wygrywali 59:0. Nie ulega wątpliwości, że niedzielny pojedynek może zakończyć się równie wysokim rezultatem.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDzień Dziecka z Barbie i Hot Wheels w Pasażu Grunwaldzkim
Następny artykułDzieci Bullerbyn i MayDay
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.