Siatkarskie rozgrywki I ligi rozpoczynają drugą część sezonu zasadniczego. W pierwszym meczu rundy rewanżowej Gwardziści podejmą Buskowiankę Kielce, z którą wygrali podczas inauguracji sezonu. Cel jest tylko jeden – powtórzyć tamten rezultat.

Po pierwszej części rundy zasadniczej Gwardia Wrocław znajduje się na 8. miejsce z dorobkiem 21 oczek. Zespół Piotra Lebiody na trzynaście spotkań wygrał siedem. Jak na beniaminka I ligi to bardzo dobry wynik, który sprawia, że zespół znajduje się w górnej ósemce i liczy w walce o play-offy. Teraz czas na rundę rewanżową, w której na pierwszy ogień idzie Buskowianka Kielce. Na inaugurację sezonu Gwardziści po wyrównanym spotkaniu pokonali kielczan 3:2.

– Ten pierwszy mecz był niezwykle trudny. Czuć było jak cała drużyna na niego czeka, żeby móc pokazać się z jak najlepszej strony. Dzięki zaangażowaniu całego zespołu udało się wygrać. Ten mecz od początku nas zbudował. Wytworzyła się fajna atmosfera w grupie. Kto wie, jakby to wyglądało gdybyśmy łatwo wygrali 3:0. Tym razem łatwiej na pewno nie będzie. Drużyny znają się już bardzo dobrze i trudno będzie czymś zaskoczyć rywala – mówi Jakub Nowosielski, rozgrywający Gwardii Wrocław.

Rywal GWR to spadkowicz PlusLigi, który na jej zapleczu prezentuje się raczej w kratkę. Zajmuje odległe 11. miejsce, a w ostatnich pięciu meczach tylko trzykrotnie pokonał rywali. Jedną ze słabszych stron Buskowianki jest zagrywka. Mimo tego kielczanie to groźny rywal, więc Gwardziści nie mogą go zlekceważyć. Dla nich będzie to drugi mecz w tym tygodniu, dodatkowo wystąpią zapewne bez kontuzjowanego Arkadiusza Olczyka.

– W sobotę liczymy na poprawienie wyniku z Kielc. Tamten mecz był duża niewiadomą dla obu drużyn, co dało się odczuć w czasie meczu. Teraz będziemy wiedzieli na swój temat dużo więcej, będzie można ustawić się bardziej pod przeciwnika i przygotować na mecz z nimi – mówi Michał Superlak, atakujący Gwardii.

Gwardia Wrocław - Buskowianka Kielce


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Gwardia Wrocław