- REKLAMA -
Eleven Bike Fest

Disney, zaraz obok „Gwiezdnych Wojen”, zdaje się pokładać wielkie nadzieje w aktorskich adaptacjach klasycznych bajek. Właśnie poznaliśmy reżysera kolejnej: „Pinokia”.

Po sukcesie takich filmów jak „Alicja w Krainie Czarów”, „Czarownica”, „Księga Dżungli” czy „Piękna i Bestia” nic dziwnego, że Disney łapie się za kolejne klasyczne bajki z zamiarem przeniesienia ich w wersji aktorskiej na ekrany kin.

Przyszła kolej na „Pinokia”, a zgodnie z ostatnimi informacjami, studio Walta Disney’a rozpoczęło negocjacje z Paulem Kingiem, chcąc obsadzić go w roli reżysera. King znany jest choćby z dwóch części bajki „Paddington”, która cieszy się niemałym zainteresowaniem.

Pierwotnie „Pinokia” miał wyreżyserować Sam Mendes według scenariusza Chrisa Weitza. Tak się jednak nie stanie, wraz z decyzją o zmianie reżysera studio postanowiło zaangażować także innego scenarzystę, którym zostanie Jack Thorne. Co jednak ciekawe, Weitz nie żegna się z projektem, zmieniła się po prostu jego rola – został producentem widowiska.

Pinokio to, zapewne wielu dobrze znany, drewniany chłopiec wystrugany przez swojego ojca, stolarza Geppetto. Młody bohater jest na swój sposób wyjątkowy: jego drewniany nos wydłuża się za każdym razem, kiedy tylko skłamie, a zdarza mu się to dość często. Ma on także jedno wielkie marzenie: chciałby zostać prawdziwym chłopcem z krwi i kości.

Postać Pinokia narodziła się na kartach powieści „Pinokio” z roku 1883 pióra Carla Collodiego.


Autor: Patryk Wolny