- REKLAMA -

Nowy Rok przyniósł ze sobą premierę dwóch pierwszych odcinków „Korony Królów”, historycznej telenoweli od Telewizji Polskiej. Jacek Kurski wydaje się zadowolony, internauci wręcz przeciwnie. 

Wychodzi na to, że nie jest aż tak źle, jak mogłoby się co niektórym początkowo wydawać. Prezes TVP, Jacek Kurski, chwali się na Twitterze średnią oglądalnością jedenego epizodu na poziomie 4,092 mln. Wynik może i nie zwala z nóg, ale wszystko wskazuje na to, że Telewizja Polska jest z niego zadowolona.

Innego zdania są internauci, którzy pod wpisem Jacka Kurskiego postanowili podzielić się swoim niezadowoleniem oraz wskazać Telewizji Polskiej kilka, ich zdaniem oczywistych, błędów w samej opowieści.

W całej dyskusji pojawiają się także i pozytywne opinie. Ich liczba nie jest może przytłaczająca, a tym samym nie napawa zbytnim optymizmem, ale to zawsze wielki plus, że komuś się jednak podobało.

Ostatecznie nie da się jednak zweryfikować, póki co, sukcesu „Korony Królów”. Internet, a zwłaszcza jego upolityczniona część, ma tendencję do fantazjowania. Większość komentujących mogła nawet nie zadać sobie trudu by dotrwać do końca pierwszego odcinka, kilka minut wystarczy, by wyrobić sobie z góry założoną (dobrą lub złą – zależy od poglądów) opinię.

W mojej ocenie wiele brakuje do ideału, jednak biorąc pod uwagę, że to ma być telenowela, a nie serial z milionowym budżetem na odcinek, „Korona Królów” prezentuje się przyzwoicie. Wiele błędów wskazywanych w recenzjach faktycznie nie stawia produkcji w najlepszym świetle, jednak wierzę, że odbiorcy, do których kierowanych jest serial, niewiele uwagi przywiązują do historycznej poprawności czy plastikowych koron.

No i właśnie, na koniec pozostaje kwestia oglądalności. Zaprezentowane przez Jacka Kurskiego dane zostały dostarczone przez Netię. Przeszłość pokazuje, że wyniki prezentowane przez tę firmę zdają się być dużo korzystniejsze dla TVP niż dane z badania telemetrycznego Nielsen Audience Measurement. Zakładać więc możemy, że wynik jest (nieco?) gorszy niż tego, którym chwali się prezes Telewizji Polskiej. Dotyczą one także tylko pierwszych epizodów, co oznacza, że dalsze mogą się cieszyć dużo mniejszą popularnością.

Czas pokaże, czy „Korona Królów” potrafi zawalczyć o widza i miejsce w ramówce TVP. Zainteresowani, którzy chcieliby sami przekonać się o jakości najnowszej produkcji Telewizji Polskiej, mogą znaleźć dwa pierwsze odcinki pod tym adresem: VOD TVP.


Autor: Patryk Wolny