Wszystko co najlepsze w kinematografii Starego Kontynentu z okresu ostatnich dwudziestu ośmiu lat zebrane w jednym miejscu. Niezwykła podróż po historii europejskiego filmu, która zostanie uwieńczona 10 grudnia, podczas gali rozdania tegorocznych nagród Akademii we Wrocławiu.

Decyzją Europejskiej Akademii Filmowej 28. rozdanie przyznawanych przez nią nagród odbędzie się we Wrocławiu. Odpowiednik Oscarów zawita w stolicy Dolnego Śląska z okazji obchodów Europejskiej Stolicy Kultury już 10 grudnia 2016 roku. Jednak obecnie nie jest to wcale najważniejsza informacja. Przed nami jeszcze wiele długich tygodni, jednak niekoniecznie – filmowo – straconych.

Kino Nowe Horyzonty z okazji 28. rocznicy rozdania nagród Europejskiej Akademii Filmowej przygotowało przegląd filmów dotychczas nagrodzonych, jak i nominowanych do tegorocznej nagrody. Nie będą to więc obrazy przypadkowe, a wręcz stanowiące idealne wprowadzenie i przygotowanie przed nadchodzącą galą.

Osobiście uważam, że są filmy, których nie sposób nie zobaczyć choć raz w kinie. Można oglądać takie obrazy setki razy w zaciszu własnego świata, nawet na największych telewizorach, jednak dopiero ogrom, magia sal kinowych potrafi wydobyć z dzieła jego prawdziwe oblicze.

Przegląd rozpoczyna się szóstego września od pokazu Krótkiego filmu o zabijaniu w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego, obrazu stanowiącego jedną z części Dekalogu, odnoszącą się do piątego przykazania „nie zabijaj”. Film Kieślowskiego został nagrodzony jako pierwszy i symbolicznie zapoczątkował działanie Europejskiej Akademii Filmowej, która od tego czasu regularnie spotykała się, by wybierać dzieła wybitne, zasługujące na to najwyższe wyróżnienie na Starym Kontynencie.

Powody, dla których warto zainteresować się przeglądem Europejskiej Akademii Filmowej, można by wymieniać niemal bez końca. Mamy tutaj przede wszystkim do czynienia z pięknem kina,  nie musimy się obawiać o jakość. Czeka na nas to co najlepsze i wielokrotnie docenianie, a nawet jeśli się nie spodoba, to zawsze warto poznać klasykę europejskiego kina. Druga sprawa to różnica pomiędzy kinem amerykańskim i ich Oscarami, a naszym, europejskim. Warto być świadomym tej różnicy, bowiem nie zawsze wielomilionowe produkcje z efektami wyrwanymi, dosłownie, wprost z kosmosu, muszą gwarantować dobrą zabawę. I ostatnia kwestia, dla wielu z pewnością bardzo istotna: cena biletów. Otóż każda wejściówka kosztuje zaledwie dziesięć złotych. Dwa piwa i paczka chipsów, trzy bilety na tramwaj czy pół, czy nawet ćwierć kosztu posiłku w okolicach rynku. Ot, tak niewiele kosztuje dostęp do kultury.

Szczegółowy spis i opis pozycji wyświetlanych w ramach przeglądu dostępny jest na stronie kina. Ja natomiast, tak na zachętę, podrzucę recenzję zeszłorocznego Lobstera, który jest jednym z filmów nominowanych do tegorocznej nagrody, a który z całego serca polecam.

Autor | Patryk Wolny