- REKLAMA -

Trzeci weekend stycznia przynosi nam wzruszającą, pełną refleksji historię „Cudownego chłopaka”, opowieść o tym, że to nie wygląd jest w życiu najważniejszy. Natomiast chętnych na niecodzienną dawkę humoru zapraszamy na „Atak paniki” Pawła Maślona.

Dla 10-letniego Auggiego (Jacob Tremblay) nie ma niczego bardziej niezwykłego niż „zwykły dzień w szkole”. Urodzony z licznymi deformacjami twarzy, dotąd uczył się w domu pod okiem mamy. Teraz jednak, zaczynając 5 klasę w normalnej szkole, ma nadzieję, że koledzy potraktują go jak zwyczajnego chłopca. Jego wygląd sprawia, że staje się szkolną sensacją, a dla wielu wręcz „dziwadłem”. Jedni się z niego śmieją, inni wytykają palcami, ale nikt tak naprawdę niczego o nim nie wie.

Wszystko zacznie się zmieniać, gdy w szkole pojawi się nowa uczennica. Urocza Summer (Millie Davis) potrafi dostrzec w Auggiem coś więcej niż nietypowy wygląd. Wystarczy jeden przyjazny gest, jedna pomocna dłoń, by obudzić w Auggiem siłę, dzięki której będzie potrafił udowodnić, że nie tylko twarz czyni go kimś niezwykłym.

Pełen ciepła i miłości film familijny dla całej rodziny, który zgrabnie przenosi widza od śmiechu do smutki i reflekcji. Przedstawiona historia z jednej strony wydaje się bardzo życiowa, pełna mądrości  z drugiej jednak, bez problemu dostrzegamy niewidzialny palec Holllywood. Prawda jest taka, że nawet bajka ze wzorowymi rodzicami i happy endem może nas czegoś o życiu nauczyć.

„Cudowny chłopak” – dramat, familijny, komedia
reżyseria: Stephen Chbosky


Atrakcyjna autorka kryminałów na randce spotyka swojego byłego. Wracające z wakacji małżeństwo wybiera najgorsze miejsca w samolocie. Nastolatek po raz pierwszy pali trawkę i przeżywa totalny odlot. Młoda dziewczyna ryzykuje, że koleżanki zdemaskują ją jako gwiazdę porno. Panna młoda z pomocą psiego psychologa rodzi na własnym weselu, a w tym czasie kelner próbuje uratować planetę.

Jeśli szukacie dobrej, rodzimej komedii to „Atak paniki” jest zdecydowanie filmem dla was. W obrazie Maślona losy różnych postaci łączą się ze sobą co ostatecznie daje mieszankę niemal wybuchową, a wszyscy, no cóż, dostają ataku paniki.

„Atak paniki” – dramat, komedia
reżyseria: Paweł Maślona


Grupa znajomych postanawia uczcić urodziny przyjaciela w wyjątkowy sposób. Wynajmują nowy, tajemniczy escape room, wokół którego krążą niepokojące opowieści. Gdy docierają na miejsce, zostają rozdzieleni i trafiają do innych pomieszczeń. Sytuacja, którą biorą za niewinny żart, zaczyna budzić w nich stopniowo coraz większe przerażenie. Okazuje się, że muszą w ciągu godziny wydostać się z labiryntu pokojów-zagadek. Tylko w ten sposób mogą uratować porwaną przyjaciółkę i ocalić własne życie. Oprócz rozwiązywania makabrycznych łamigłówek, ich zadaniem będzie odkrycie tożsamości mężczyzny, który ich uwięził.

Przykład, jakich wiele, jak nie powinno robić się horrorów. Nośny temat, krzykliwy tytuł i mocne inspirowanie się serią przygód Jigsawa. Czegóż można chcieć więcej? A no na przykład jakiegokolwiek poziomu aktorstwa, czy fabuły, która nie została napisana na kolanach i nie przedstawia sobą nic, całkowicie nic interesującego.

„Escape Room” – horror
reżyseria: Will Wernick


Sześcioletni chłopiec Marcin (Maciej Bożek), spragniony miłości i ciepła, dzięki emerytowanemu pisarzowi Kazimierzowi (Franciszek Pieczka), ucieka do krainy fikcyjnych bohaterów Hansa Christiana Andersena. Tam, oddzielony parawanem fantazji od rzeczywistości, w której z różnych względów nie potrafi się odnaleźć, czuje się bezpieczny. Jego dwudziestokilkuletnia matka Anna (Michalina Olszańska) wychowuje go samotnie, ledwo wiążąc koniec z końcem. Żeby mieć pieniądze na wynajem pokoju u Zofii (Anna Seniuk) i utrzymanie, pracuje w centrum handlowym i knajpie. Zmagając się z prozą codzienności, pod presją otoczenia, nie dostrzega tego, co w życiu najważniejsze. Gdy pozna Kamila (Rafał Fudalej), pojawi się nadzieja na lepsze jutro. Tylko czy Anna, która próbuje przypodobać się pełnej pokus współczesnej rzeczywistości, wybierze właściwą drogę? Czasami jesteśmy zagubieni tak bardzo, że popełniamy błędy, których nie da się naprawić.

Film ma łączyć w sobie cechy dramatu i współczesnej baśni, w której dobro walczy ze złem. Sama akcja rozgrywa się natomiast w dwóch przeplatających się ze sobą wymiarach – realistycznym oraz poetycko-baśniowym. Pomimo że „Syn Królowej Śniegu” bardzo przypomina serial „Dawno, dawno temu” to zdecydowanie wart jest zobaczenia.

„Syn Królowej Śniegu” – dramat, baśń
reżyseria: Robert Wichrowski


Ismael jest reżyserem (Mathieu Amalric), który dzięki pracy przy nowym projekcie filmowym próbuje zapomnieć o przeszłości i ułożyć życie na nowo. W jego głowie wciąż żywe są wspomnienia o ukochanej Carlotcie (Marion Cotillard), którą stracił 20 lat temu. Mężczyzna obecnie spotyka się z nową kobietą – Sylvią (Charlotte Gainsbourg). Pewnego dnia spełnia się najskrytsze marzenie reżysera – w drzwiach jego domu staje Carlotta. W powietrzu wisi jednak coś niepokojącego i mężczyzna boi się wejść z dawną ukochaną po raz kolejny w związek.

„Kobiety mojego życia” – dramat
reżyseria: Arnaud Desplechin


Akcja dzieje się w środowisku kultury klubowej. Główna bohaterka, o pseudonimie DJ Mini, jest piękna i demoniczna, ambitna i przede wszystkim bardzo utalentowana muzycznie. Jest wykształcona artystycznie i zakochana w muzyce elektronicznej, ale niestety jej dramat polega na braku wiary w siebie. Kiedy marzenie staje się ambicją, przeradza się w przekleństwo. A kiedy izolacja prowadzi do wyścigu z własnym ego oddala od miłości do samego siebie. Mini wchodzi w wielki świat muzyki klubowej. Świat często bezwzględny, w którym łatwo się zatracić i porzucić swoje wartości i uczucia.

„DJ” – dramat, muzyczny
reżyseria: Alek Kort


Tedi Jones udaje się do Los Angeles, by zapoznać się z nowymi odkryciami archeolożki Sary Lavroff. Odnalazła ona papirus wskazujący na istnienie naszyjnika należącego do mitycznego króla Midasa, który mocą swego dotyku wszystko zamieniał w złoto.

Pełne radości ponowne spotkanie Tediego i Sary szybko zamienia się w niebezpieczną przygodę, kiedy Sara zostaje porwana przez pewnego bogacza, który za pomocą talizmanu chce osiągnąć wieczne, niekończące się bogactwo. Wspólnie z przyjaciółmi – papugą i psem – Tedi będzie musiał użyć wszystkich swych mocy, by uratować Sarę. Przyjdzie mu przemierzyć cały świat, a po drodze pozna nie tylko nowych przyjaciół, ale także nowych wrogów.

„Tedi i mapa skarbów” – animacja
reżyseria: Enrique Gato


Autor: Patryk Wolny