Przegląd: premiery kinowe – 27 października 2017

Nadchodzące Halloween przynosi ze sobą premiery aż trzech horrorów: „Piła: Dziedzictwo”, seria powraca z wraz z tajemniczym mordercą. „A Ghost Story” w którym Casey Afflect pod postacią ducha musi zmierzyć się z bezmiarem egzystencji oraz „Śmierć nadejdzie dziś” czyli Dzień Świstaka w nieco mrocznejszej odsłonie.

Asgardczyk powraca na ekrany kin. Tym razem Thor zostaje uwięziony po drugiej wszechświata. Osłabiony i pozbawiony Mjöllnira musi znaleźć sposób na powrót do Asgardu, gdzie przyjdzie mu stawić czoła bezwzględnej i wszechpotężnej Heli oraz powstrzymać Ragnarok – „zmierzch bogów”, zagładę świata i całej asgardzkiej cywilizacji. Nim jednak będzie to możliwe na jego drodze stanie inny członek drużyny Avengers – Hulk, z którym będzie musiał stoczyć pojedynek na śmierć i życie na gladiatorskiej arenie.

„Thor: Ragnarok” to już kolejny, po drugiej odsłonie Strażników Galaktyki, film Marvela osadzony w konwencji z lat 80-tych. W mojej ocenie pozytywnie wpływa to na same obrazy, prezentując jednocześnie pewien powiew świeżości. Do pierwszego filmu o przygodach syna Odina jestem nastawiony sceptycznie. Avengers także nie urzekają jak dawniej, tym bardziej pokładam wiarę w Ragnaroku.

„Thor: Ragnarok” – fantasy, przygodowy
reżyseria: Taika Waititi


Opowieści o duchach nie muszą być straszne, by mogły pochwalić się niezwykłym klimatem. Tak właśnie można by określić „A Ghost Story” z Casey’em Affleckiem w głównej roli. Wciela się on w ducha w białym prześcieradle, który powrócił po śmierci do pełnego rozpaczy domu, by nieść pocieszenie swojej zrozpaczonej żonie. Mężczyzna szybko jednak orientuje się, że jest niewidzialny i nie można wpływać na bliską osobę ani jej otoczenie. Pozostało mu tylko bierne przyglądanie się codziennemu życiu miłości swojego życia. Wraz z biegiem czasu kobieta i jej życie oddalają się od niego, staje się coraz bardziej niezauważalny, skazany na zapomnienie konfrontuje się z bezmiarem egzystencji.

Opowieść z pewnością nie trafi do każdego widza. Wybierając się na seans powinniśmy przygotować się na film pozbawiony akcji i nagłych, wpychających w fotel zwrotów akcji. Jednak film ma znacznie więcej do zaoferowania. Wizja świata, w którym powracamy jako nierealny byt, który skazany jest na bierną obserwację i cierpienie z tym związane może znacznie bardziej przerażać, niż najstraszniejsze z horrorów.

„A Ghost Story” – dramat, fantasy, romans
reżyseria: David Lowery


Piła nadchodzi po raz ósmy i całkiem możliwe, że nie ostatni. W miasteczku policja znajduje kolejne zmasakrowane zwłoki. Media w pogoni za sensacją nagłaśniają teorię o seryjnym mordercy, jednak śledczy nie potrafią powiązać poszczególnych przypadków ze sobą, brakuje wspólnych elementów łączących poszczególne morderstwa.

Wkrótce za sprawą jednego makabrycznego szczegółu pojawia się nowy trop, który prowadzi do dobrze znanego policji mordercy, Johna Kramera znanego jako Jigsaw, problem z tym, że Kramer nie żyje.

Problemu jednak zdają się nie dostrzegać scenarzyści. W poprzednich odsłonach Piły mieliśmy już różne wariacje dotyczące popleczników, pomocników prawych i lewych rąk Kramera i chyba wszystkie zwroty akcji, na jakie zasłużyła ta seria. I tak jak Jason w każdy piątek trzynastego powracał zza grobu, tak i w tym przypadku ktoś usilnie potrzebował wskrzesić nieboszczyka – pytanie tylko, czy to jednorazowy wybryk czy może zapowiedź kilku potencjalnych filmów.

„Piła: Dziedzictwo” – horror
reżyseria: Michael Spierig, Peter Spierig


Oryginalny tytuł można dosłownie przetłumaczyć: szczęśliwego dnia śmierci, natomiast sam film to taki „Dzień świstaka” tylko osadzony w nieco innej konwencji – nieco bardziej krwawej.

Fabułę filmu można by opisać jednym zdaniem. Studentka każdego dnia na nowo budzi się w dniu swojej śmierci, stopniowo odkrywając szczegóły związane ze swoim zabójstwem, by ostatecznie poznać tożsamość mordercy. Niewiele tego, jednak w tym przypadku zwięzły opis niekoniecznie musi źle świadczyć o samym filmie. Zgodnie z recenzjami zza oceanu film to taki mocny średniak, co w przypadku horrorów można uznać za całkiem niezły wynik.

„Śmierć nadejdzie dziś” – horror
reżyseria: Christopher Landon


Mistrzowskie połączenie dramatu psychologicznego z thrillerem. Opowieść o biznesmenie Jacobie Harlonie, który po spowodowaniu śmiertelnego wypadku trafia do więzienia. Nowa rzeczywistość rządzi się swoimi prawami, a mężczyzna chcąc przeżyć musi się nie tylko ich nauczyć, ale także dostosować do otoczenia. Jacob zmuszony jest do dołączenia do jednego z więziennych gangów, jednak opieka, ratunek przed zgubną śmiercią ma też swoją cenę.

Po wyjściu z więzienia gangsterzy upominają się o spłatę zaciągniętego długu. Jacob zostaje zmuszony do przeprowadzenia zbrojnej operacji przeciwko ich największym rywalom z ulic Kaliforni. Decyzje podjęte za kratkami mogą wpłyną teraz na przyszłość jego i jego rodziny.

„Skazany” – dramat, thriller
reżyseria: Ric Roman Waugh


Jaka jest cena sukcesu? Odpowiedź na to pytanie skrywają losy Björna Borga, najlepszego tenisisty na świecie, który na Wimbledonie w 1980 roku po raz piąty stanął do walki w obronie mistrzowskiego tytułu.

Borg to chłodny, opanowany i co najważniejsze skuteczny tenisista, jest także ulubieńcem publiczności, jednak kto tak naprawdę zdaje się sprawę z ceny, którą ponosi za te zaszczytne tytuły. Poza kortem niespełna 24-letni Björn jest wyniszczony zarówno psychiczne jak i fizycznie, godziny morderczych treningów negatywnie wpływają na jego życie w tym także prywatne. Teraz jednak musi zmierzyć się ze swoim przeciwnikiem, 20-letnim Johnem McEnroe, który jest zdeterminowany by zająć miejsce swojego dotychczasowego idola.

„Borg/McEnroe. Między odwagą a szaleństwem” – dramat, sportowy
reżyseria: Janus Metz


Animowana opowieść o trzynastoletnim Tonym, którego od najmłodszych lat fascynuje wszystko co niezwykłe i niespotykane. Chłopak szukając przygody bez mrugnięcia okiem buszuje po cmentarzach czy mrocznych zamczyskach.

Prawdziwa przygoda nadchodzi w momencie, gdy wraz z rodzicami udaje się do odległej Transylwani. Radość Toniego nie zna granic, nowe miejsce to wymarzony plac zabaw pełen zagadek i tajemnic do rozwiązania. Wkrótce chłopak poznaje Vigo, trzynastoletniego wampira, który przejawia wielkie zamiłowanie do zabawy, od straszenia znacznie bardziej lubi robić psikusy, zamiast krwi rozkoszuje się pysznym sokiem z buraków. Chłopcy szybko się zaprzyjaźniają, a na ich drodze czeka jeszcze wiele przygód. Razem odkryją sekret latających krów oraz pokrzyżują plany Pana Kołeckiego – łowcy wampirów.

„Między nami wampirami” – animacja, fantasy, komedia
reżyseria: Richard Claus, Karsten Kiilerich


W odległym RPA po dziś dzień praktykuje się rytuał męskiej inicjacji. Młodzi ludzie często wyrwani z miejskiego życia wracają w rodzinne strony, by za sprawą tajemniczego procesu zmienić się z chłopców w prawdziwych mężczyzn.

Jednym ze strażników tajemnicy rytuału jest Xolani, który, podobnie jak jego podopieczni, raz do roku odwiedza rodzinne strony, by jako mentor przygotować młodych ludzi do czekającego ich obrzędu. Jednym z uczniów jest Kwanda, który na co dzień niewiele ma wspólnego z tradycjami swoich przodków, jednak na wyraźną prośbę swojego ojca postanawia uczestniczyć w ceremonii. Szybko jednak odkrywa prawdziwe intencje Xolaniego i kwestionuje sens całego rytuału.

„Inxeba. Zakazana ścieżka” – dramat
reżyseria: John Trengove


Autor: Patryk Wolny