Przegrana inauguracja Ślęzy Wrocław

W meczu 1. kolejki ekstraklasy koszykarki Ślęza przegrały na własnym parkiecie z InvestInTheWest AZS-em AJP Gorzów Wlkp. 81:90. Najwięcej punktów dla wrocławskiej drużyny zdobyła Agnieszka Skobel (22).

Inauguracja sezonu przyciągnęła do hali AWF-u komplet publiczności. Kibice spragnieni emocji na najwyższym krajowym poziomie jeszcze przed rozpoczęciem gry najgłośniej wiwatowali Agnieszkę Śnieżek, dla której niedzielne spotkanie było 102. występem w drużynie Ślęzy. Rzucająca wrocławskiej drużyny z racji tak okazałego dorobku w żółto-czerwonych barwach otrzymała pamiątkową koszulkę i bukiet kwiatów.
Zespół z Gorzowa okazał się bardzo wymagającym rywalem. Akademiczki szybko przechodziły z obrony do ataku, dobrze radziły sobie także w ataku pozycyjnym. W pierwszej połowie wypracowały sobie wiele pozycji rzutowych spod samego kosza. Najwięcej krzywdy wrocławiankom wyrządziły zagraniczne zawodniczki – Stephanie Talbot, Nicole Seekamp i Courtney Hurt. To koszykarki, które nigdy wcześniej nie grały w lidze polskiej. Ich debiut wypadł okazale, w sumie zdobyły aż 67 punktów.
InvestInTheWest AZS AJP prowadził niemal od samego początku aż do zakończenia spotkania. W pierwszej połowie gorzowianki wypracowały sobie nawet 13 punktów przewagi, a Ślęzę ratowały indywidualne akcje Sharnee Zoll-Norman oraz rzuty za trzy punkty Marissy Kastanek. Wobec słabej obrony na niewiele się to zdało i na półmetku wrocławianki traciły 11 oczek (40:51).
Po zmianie stron Ślęzę stać było na zrywy, które pozwoliły na chwilowe odrobienie strat. W połowie trzeciej kwarty InvestInTheWest prowadził tylko 60:55, ale na koniec tej część gry przewaga gorzowianek znów była w miarę bezpieczna (74:61).
Emocje na najwyższym poziomie zaczęły się w czwartej odsłonie. Wrocławianki poprawiły obronę i przez pierwszych siedem minut pozwoliły rywalkom rzucić tylko siedem oczek. Na minutę i 48 sekund przed końcem, po kolejnej udanej akcji Sharnee Zoll-Norman, było już tylko 79:81. Hala AWF-u kipiała, ale emocje szybko zostały ostudzone po nieudanych zagraniach ślęzanek. Kolejne akcje przynosiły punkty głównie przyjezdnym, które ostatecznie wygrały we Wrocławiu 90:81.
W najbliższy weekend Ślęza powalczy o punkty w Bydgoszczy z aktualnym wicemistrzem Polski, Artego. Spotkanie odbędzie się w niedzielę – 9 października o godz. 17:00.
Ślęza Wrocław – InvestInTheWest AZS AJP Gorzów Wlkp. 81:90 (22:24, 18:27, 21:23, 20:16)
Ślęza: Agnieszka Skobel 22 (3), Sharnee Zoll-Norman 16 (1), Marissa Kastanek 15 (4), Agnieszka Kaczmarczyk 8 (1), Nikki Greene 8, Agnieszka Śnieżek 6, Kateryna Rymarenko 4, Zuzanna Sklepowicz 2, Agnieszka Majewska.
InvestInTheWest: Courtney Hurt 26, Nicole Seekamp 21 (3), Stephanie Talbot 20 (1), Paulina Misiek 12 (1), Magdalena Szajtauer 6, Daria Stelmach 3 (1), Katarzyna Dźwigalska 2, Katarzyna Jaworska.
*

Po meczu powiedzieli:
 
Dariusz Maciejewski (trener InvestInTheWest AZS-u AJP Gorzów Wlkp.): – Oba zespoły zagrały dziś fantastyczny basket, bardzo ofensywny. Obie drużyny miały skuteczność 52 procent z gry, to rzadko się zdarza. Zaczęliśmy bardzo dobrze. Byliśmy przygotowani taktycznie, przede wszystkim w ataku. Chcieliśmy grać bardzo prostą koszykówkę. Mamy wybiegany zespół i chcieliśmy grać gry, które będą nam przynosić efekt i to się bardzo dobrze sprawdzało. Wybraliśmy tylko cztery zagrywki z kilkunastu, które mamy i one nam dobrze funkcjonowały. Cały zespół zagrał bardzo fajne zawody. Fajnie spisała się nasza ławka rezerwowych. Mieliśmy doping z tej strony. Myślę, że jak w hali przeciwnika rzuca się 90 punktów, to trudno przegrać. Jedyny problem tak naprawdę w tym meczu był wtedy, kiedy przez kontuzję z boiska zeszła Stephanie Talbot. Wtedy zaburzył się nasz timing, wtedy Ślęza wprowadziła obronę strefową. Nie byliśmy na to przygotowani. Przez moment był chaos. Stephanie zgłosiła, że chce wrócić do gry, pokazała charakter. To podniosło morale naszego zespołu. Poczułem, że z takimi zawodniczkami warto współpracować. Ona poderwała zespół samym powrotem na boisko.
Stephanie Talbot (zawodniczka InvestInTheWest AZS-u AJP Gorzów Wlkp.): – Zagrałyśmy dziś bardzo dobrze. Przejście z obrony do ataku było świetne, zwłaszcza w pierwszej połowie. Popełniłyśmy kilka strat, ale to był nasz pierwszy mecz. Musimy się poznać lepiej, żeby to się nie powtarzało. W drugiej połowie Ślęza postawiła obronę strefową, co pozwoliło im odrobić część strat.
 
Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy Wrocław): – Wygrał zespół, który był bardziej zdeterminowany. Cały czas graliśmy na zasadzie, że „może się uda”. Nie przyłożyliśmy praktycznie przez 40 minut żadnej wagi do obrony. Dwadzieścia cztery punkty stracone po szybkim ataku, 12 zbiórek ofensywnych Gorzowa to były dwie pierwsze rzeczy, o których praktycznie przez cały tydzień mówiłem zespołowi, na to uczulałem. Znamy styl, jakim funkcjonują zespoły pod kierunkiem trenerów. Nie zrealizowaliśmy swoich rzeczy. Nie ma sensu opowiadać bajek typu „wyciągniemy wnioski, zrobimy analizę”. To nie o to chodzi, trzeba po prostu podchodzić do meczów w pełnej koncentracji i cały czas dyktować swoje warunki. Dzisiaj to zespół z Gorzowa dyktował warunki i gratuluję, bo wygrała drużyna lepsza. Nie mam pretensji do sędziów, mam pretensje do swojego zespołu. Pojedyncze błędy sędziów są ułamkiem tych błędów, które my popełniliśmy w obronie.
Agnieszka Śnieżek (zawodniczka Ślęzy Wrocław): – Zespół z Gorzowa pokazał bardzo dużą determinację. My nie chcemy grać w defensywie tak, jak dzisiaj. Zrobiłyśmy wszystko inaczej niż zakładałyśmy przed meczem. Nie chcę tłumaczyć zespołu, nie chcę tłumaczyć siebie. Po prostu musimy się wziąć do pracy.

Autor | Paweł Kucharski

– Zdjęcie | Piotr Zadumiński / Ślęza Wrocław