Przekonujące zwycięstwo Ślęzy na koniec roku

W meczu 13. kolejki Basket Ligi Kobiet koszykarki Ślęzy pokonały przed własną publicznością Artego Bydgoszcz 71:61. Najwięcej punktów dla wrocławskiego zespołu zdobyła Sharnee Zoll-Norman, która zaliczyła także 11 asyst. Świąteczno-noworoczną przerwę drużyna trenera Arkadiusza Rusina spędzi na drugim miejscu w tabeli.

Mecz z wicemistrzyniami Polski był wyrównany, ale tylko przez niespełna dwie kwarty. Grające wąskim składem Artego utrzymywało w miarę korzystny wynik głównie dzięki indywidualnym akcjom Maurity Reid i rzutom za trzy punkty Elżbiety Międzik. Pod koszem starała się je wspierać Denesha Stallworth, ale wobec dużo bardziej zbilansowanej gry Ślęzy bydgoszczanki były bez szans.
Gdy wrocławianki zaczęły lepiej bronić, w drużynie gości zaczęły mnożyć się straty. W całym meczu przyjezdne popełniły ich aż 23, a miejscowe skrętnie wykorzystywały te błędy, wyprowadzając szybkie kontry. Ślęza aż 22 punkty zdobyła właśnie w taki sposób. Wrocławianki efektywnie walczyły także o zbiórki (11 razy zbierały w ataku), przez co także miały znacznie więcej posiadań piłki.
Po czterech minutach trzeciej kwarty Ślęza prowadziła już 46:32. Wielką swobodę w grze złapała Sharnee Zoll-Norman, która coraz częściej decydowała się na indywidualne akcje, po których zdobywała wiele punktów. Aktywna była Agnieszka Skobel, swoje punkty z ławki rezerwowych dorzuciła także Agnieszka Majewska. Nawet słaba skuteczność w rzutach za trzy oraz brak kontuzjowanej Agnieszki Śnieżek nie przeszkodziły Ślęzie w kontroli wydarzeń na boisku.
Pokonując Artego 71:61, Ślęza odniosła dziesiąte zwycięstwo w tym sezonie. Wrocławianki mają na koncie także trzy porażki, co plasuje je na drugim miejscu w tabeli. Liderem jest Wisła Can-Pack Kraków, która będzie pierwszym przeciwnikiem Ślęzy po Nowym Roku. Wyjazdowe spotkanie z „Białą Gwiazdą” odbędzie się 7 stycznia.
Ślęza Wrocław – Artego Bydgoszcz 71:61 (20:17, 17:13, 19:11, 15:20)
Ślęza: Sharnee Zoll-Norman 22 (1), Agnieszka Skobel 13 (1), Marissa Kastanek 11, Nikki Greene 9, Agnieszka Kaczmarczyk 8, Agnieszka Majewska 5 (1), Kateryna Rymarenko 3, Zuzanna Sklepowicz.
Artego: Maurita Reid 20 (1), Elżbieta Międzik 16 (4), Denesha Stallworth 13, Katarzyna Suknarowska 8 (2), Anne Armstrong 2, Charity Szczachowiak 2, Klaudia Niedźwiedzka, Karina Szybała.
*
 
Po meczu powiedzieli: 
 
Tomasz Herkt (trener Artego Bydgoszcz): – Gratuluję Ślęzie zwycięstwa. Myślę, że to zwycięstwo było w pełni zasłużone. Przy naszych problemach, z którymi borykamy się od miesiąca, zależało nam, żeby grać z pełnym poświęceniem, grać o jak najlepszy rezultat. Wiedzieliśmy, że drużyna Ślęzy gra w tym sezonie bardzo dobrze. Ma zbilansowany skład, ma bardzo dobrą rozgrywającą, która wszystko widzi. Bardzo dobrze rozgrywa akcje pick’n’rollowe, a dziś dołożyła jeszcze sporo punktów, zdecydowanie powyżej średniej. Wydaje mi się, że zwycięstwo w tym spotkaniu było raczej poza naszym zasięgiem. W obliczu ostatniego meczu przed świętami zależało nam na tym, żeby zagrać z pełnym poświęceniem, determinacją. Myślę, że to nam się udało. Zrobiliśmy tyle, ile mogliśmy. Główną przyczyną porażki był fakt, że klasyfikacji łatwych punktów, a więc po szybkim ataku i z drugiej szansy przegraliśmy 12:31. W grze pięć na pięć, w strefie podkoszowej nie wyglądało to źle. Nie potrafiliśmy zatrzymać szybkiego ataku, ale niejednokrotnie wynikało to z tego, że to my asystowaliśmy do szybkiego ataku po stratach, a mieliśmy ich w dzisiejszym spotkaniu 23. Był otwarty szybki atak i tego nie udało się dogonić. Myślę, że to są przyczyny naszej porażki.
Maurita Reid (zawodniczka Artego): – Zaczęłyśmy bardzo źle to spotkanie. Rywalki były zwarte, robiły to, co powinny robić jako zespół. My musimy popracować nad wieloma małymi rzeczami. Mam nadzieję, że będziemy lepiej się prezentować w drugiej części sezonu. Gratuluję Ślęzie, myślę, że ten zespół grał bardzo dobrze. Sezon trwa dalej.
Arkadiusz Rusin (trener Ślęzy): – Dziękujemy za gratulacje. Dla nas to był ciężki mecz pod względem mentalnym po porażce w Gorzowie. Bardzo mobilizowaliśmy się na tamto spotkanie, a nie wyszło nam, dlatego chcieliśmy się dziś zaprezentować jak najlepiej. Myślę, że dziewczyny zagrały bardzo dobrze na desce. Oprócz strat, o których wspominał trener Tomasz Herkt, także zbiórki pozwoliły nam otworzyć szybki atak. A ten szybki atak naprawdę fajnie dziś wyglądał. Myślę, że taki kluczowy moment był wtedy, gdy przy prowadzeniu Artego jednym punktem i czasie na żądanie, potrafiliśmy zagrać bardzo dobrze końcówkę pierwszej połowy. Na przerwę zeszliśmy z siedmiopunktowym prowadzeniem. Wtedy łatwiej zmobilizować zespół. Cieszę się, że Agnieszka Skobel po słabszym spotkaniu w Gorzowie dzisiaj się odbudowała, że Agnieszka Majewska próbuje mi pomóc tak, jak jeszcze ją na to stać. I oby tak dalej, bo widać, że nawet jak mieliśmy problemy z faulami Agnieszki Kaczmarczyk, to na boisko weszła Agnieszka Majewska. Spróbowaliśmy Zuzę Sklepowicz. Mimo że się zagotowała, to w drugiej połowie już było dobrze. To był klucz przy absencji Agnieszki Śnieżek.
Agnieszka Majewska (zawodniczka Ślęzy): – Trenerzy już wszystko powiedzieli. Ja bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Trener Rusin podkreślał, że to nie będzie łatwe spotkanie, szczególnie, że na ostatnich treningach mieliśmy zwieszone głowy po porażce z Gorzowem. Ta wygrana podwójnie cieszy.
Autor : Paweł Kucharski
Zdjęcie : Piotr Zadumiński
Źródło: Ślęza Wrocław
PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułByły Sobie Gry#30 League of Legends
Następny artykułZ Developresem na zakończenie roku
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.