Gwardia Wrocław zagra na wyjeździe z AZS-em AGH Kraków. W ostatnich dwóch spotkaniach na obcych boiskach, wrocławianie musieli uznać wyższość rywala, więc mecz ze słabiej notowaną drużyną będzie okazją, aby przełamać wyjazdową niemoc.

Poprzedni tydzień był niezwykle intensywny dla zawodników Piotra Lebiody. Najpierw przegrali w tie-breaku z silnym APP Krispolem Września, by po kilku dniach bez straty seta pokonać u siebie UKS Mickiewicz Kluczbork. Było to kolejne spotkanie we własnej hali, z którego zwycięstwo wyszli gospodarze. Gwardziści powoli budują swoją twierdzę, jednak nie mogą przełamać się na wyjeździe, gdzie przegrali dwa ostatnie spotkania.

– Ostatni mecz był dla nas podwójnie ważny. Wiedzieliśmy, że przystępujemy do tego spotkania w roli faworyta, chociażby ze względu na to, że Kluczbork nie wygrał jeszcze meczu. Dodatkowo my graliśmy we własnej hali, gdzie dobrze się czujemy. Do tego chcieliśmy się przełamać po przegranej we Wrześni i to się udało – mówi Błażej Szymeczko, środkowy Gwardii Wrocław.

Teraz przed wrocławianami wyjazd do stolicy Małopolski, gdzie zmierzą się z AZS-em AGH Kraków. Rywal do tej pory nie radzi sobie najlepiej, zajmuje 11. miejsce z dziewięcioma oczkami na koncie. Co ciekawe, w dziesięciu meczach, które rozegrał albo zgarniał komplet punktów albo był w stanie urwać tylko seta. To jedyna drużyna, która nie zagrała jeszcze żadnego tie-breaka. Zespół składa się z młodych zawodników, a jego mocną stroną jest zagrywka. Najbardziej wyróżniającym się siatkarzem jest Adam Smolarczyk, który znajduje się w czołówce klasyfikacji najlepiej blokujących.

– To z pewnością będzie trudny mecz. Musimy wyjść w pełnię skoncentrowani i pewnie siebie, ale oczywiście bez lekceważenia przeciwnika. Chcemy zagrać swoją, dobrą siatkówkę. Wierzę w to, że wywieziemy z Krakowa 3 punkty, chociaż spotkanie na pewno nie będzie łatwe. Z takimi młodymi zespołami wbrew pozorom gra się ciężko, bo potrafią się bardzo mocno nakręcić i ciężko ich wtedy zatrzymać. Myślę, że mamy zawodników w swojej drużynie, którzy potrafią panować nad emocjami. Chłodna głowa i konsekwencja będą kluczem do zwycięstwa w tym meczu – dodaje Szymeczko.

Dla niektórych Gwardzistów wyjazd do Krakowa będzie okazją do powrotu na stare śmieci. W AZS-ie AGH swoje pierwsze siatkarskie kroki stawiał atakujący Mateusz Śnieżek. W przeszłości grał tam również rozgrywający Jakub Nowosielski. Kamil Maruszczyk właśnie stamtąd trafił do GWR. W Krakowie rozegrał łącznie 5 sezonów, z czego 2016/2017 na parkietach I ligi. W sobotę 24 listopada zawodnicy Piotra Lebiody będą mieli szansę przełamać się na wyjeździe. Początek spotkania o godz. 15:00.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Gwardia Wrocław