Wymarzony urlop to wakacje nie tylko dla ducha, ale też dla ciała. Nasza skóra czekała na to cały rok. Długa, pozbawiona zbawiennego wpływu światła zima sprawiła, że na całym ciele odczuwamy brak właściwego dotlenienia i regeneracjiwyjaśniają eksperci z Day Spa & Wellness Villa Yakamoz.

Nasi eksperci radzą jak przygotować nasze ciało na wakacyjne słońce / fot. arch.

Jak  zatem przygotować skórę na gorące lato i kąpiele słoneczne? Wystarczy przestrzegać paru zasad oraz poświęcić ciału kilkanaście do kilkudziesięciu minut dziennie.

Na początek należy zasięgnąć porady kosmetologa, w jakim stanie jest nasza skóra oraz do jakiego typu należy ją zakwalifikować (sucha, tłusta, mieszana, normalna). Po odpowiedniej diagnozie oraz doborze kosmetyków i ewentualnych zabiegów w specjalistycznym gabinecie, możemy rozpocząć serię kilkunastodniowej kuracji, przygotowującej nas do letniego wypoczynku.

Każdy typ skóry wymaga pozbycia się niepotrzebnego, zrogowaciałego naskórka, który blokuje dopływ tlenu, światła i kosmetyków pielęgnacyjnych. Peeling całego ciała pomoże w „zrzuceniu” starej skóry i pobudzi komórki do regeneracji. To najskuteczniejsza metoda na odmłodzenie ciała, dodanie mu kolorytu po zimowym zszarzeniu, pozbycie się płytkich przebarwień i pobudzenie do odnowy komórkowej. W specjalistycznych gabinetach kosmetycznych używa się do tego celu preparatów na bazie soli np. z Morza Martwego,  na bazie cukru lub kosmetyków z dodatkiem naturalnych drobinek pestek, ziaren czy korundu. Złota rada: peeling ciała powtarzamy co parę dni, najlepiej kończąc kurację na 25 dni przed planowanym letnim urlopem (tyle czasu potrzebuje skóra do całkowitej regeneracji i wytworzenia „warstwy ochronnej” przed nadmierną ekspozycją na słońcu).

Tak przygotowana skóra przyjmie teraz kosmetyki, które pobudzą ją do szybszej regeneracji, a także nawilżą ją i ochronią przed promieniami UV. Pamiętajmy, że nawet skóra tłusta potrzebuje nawilżania. Stosujemy więc kosmetyki – balsamy, kremy, maski do ciała, odpowiednie dla typu skóry.

Przed wszystkimi zabiegami warto pomyśleć o depilacji (woskiem lub cukrem), aby skóra nie była już podrażniana, a opalenizna równa i  bez przebarwień.

W trakcie opalania, ale także w czasie „niewinnych” spacerów ze słońcem w tle, nigdy nie zapominamy o bardzo dokładnym posmarowaniu całego ciała odpowiednim kremem, zabezpieczającym przed promieniowaniem UV-A i UV-B.  Podczas gdy UV-A odpowiadają za przedwczesne starzenie się skóry, to promienie UV-B mogą być przyczyną powstania jej nowotworów. Używamy zatem kremów przeciwsłonecznych z filtrami chemicznymi lub mineralnymi, dostosowując je do ilości kąpieli słonecznej.

Złota rada: Opalenizna zbyt intensywna postarza i doprowadza – nawet w młodym wieku, do nieodwracalnej utraty kolagenu w skórze. Opalamy się więc systematycznie, dawkując czas kąpieli słonecznej, unikając ekspozycji na słońce  w godz.12-15.

Pamiętajmy, że słońce to witamina D3 i świetny sposób na pozbycie się depresji. Korzystajmy więc z lata i słońca – carpe diem ! ale z rozsądkiem…

(Iwona Dyszkiewicz-Najda)