Co łączy drewniane, tradycyjne zabawki i najnowszą technologię? Zabawę i naukę łaciny naszych czasów, czyli programowania komputerowego? Poznajcie Cubetto – prostą zabawkę, która bez konieczności użycia komputera pozwala dzieciom poznać język kodowania.

Żyjemy w świecie, w którym znajomość języka komputerowego staje się ważniejsza, niż znajomość języków obcych. Jednak zarówno rodzice, jak i związane z edukacją instytucje nie wiedzą jak zmotywować dzieci do nauki tego języka bez konieczności spędzania wielu godzin przed ekranem komputera. Odpowiedzią na ich potrzeby jest właśnie Cubetto – zestaw drewnianych zabawek zaprojektowanych tak, by pomóc dzieciom w wieku od 3 do 7 lat poznać podstawy programowania, bez użycia języka pisanego czy urządzeń elektronicznych – tak swoją najnowszą zabawkę przedstawiają jej twórcy zrzeszeni w firmie Primo.

Główną częścią zestawu jest prosta konsola do programowania oraz odbierający jej sygnały robot. Program wprowadza się układając na konsoli kolorowe klocki – ruch robota zmienia się w zależności od tego, w jakiej kolejności ułożono klocki, a co za tym idzie – jaki program został wysłany z urządzenia. Jeżeli podstawowy zakres kodów znudzi się dziecku, urządzenie można podłączyć do komputera i „zhakować” wpisując własny program lub pobierając go ze specjalnej platformy.

Podstawowym założeniem urządzenia jest pokazanie w możliwie najprostszy sposób, czym jest pisanie sekwencji kodów i w jak jedna zmiana kodu pociąga za sobą kolejną. – Jesteśmy przekonani, że programowanie komputerowe to nowy język, z którym należy oswajać dzieci od najmłodszych lat – mówi Filippo Jacob, prezes zarządu oraz współtwórca Primo. – Aż do tej pory najmłodsze, a co za tym idzie najłatwiej uczące się dzieci, były wykluczone z grona programistów, ponieważ język komputerowy uznawano za zbyt trudny. Urządzenia umożliwiające programowanie wymagały znajomości alfabetu i cyfr, w dodatku były w pełni zdigitalizowane, co nie zachęcało rodziców do dawania ich dzieciom.

Cubetto jest już z powodzeniem używany w ponad 800 placówkach edukacyjnych w 44 krajach świata. Producent ma nadzieję, że zabawka trafi również do domów prywatnych, jednak na razie nie podaje daty, kiedy może pojawić się w sklepach.

Autor | Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka