Radosław Sikora: Braci się nie traci

Hańba, wstyd, brak honoru! Jak tak można?! Obiecywał, a jednak zwodził. Tyle czasu! – Romuald Szukiełowicz nijak nie potrafił zrozumieć postępowania swojego podopiecznego. Złość na Portugalczyka aż w nim kipiała, oczy zaszły białkiem, głowa podeszła czerwienią. A niebezpieczne to w tym wieku.

Flavio Paixao, chyba jedyny piłkarz Śląska warty poważnego zainteresowania na rynku. Bezczelnie mamił trenera, miał zostać, podpisać nowy kontrakt i pomóc drużynie w utrzymaniu. Jednak zamiast tego przez cały miesiąc wymigiwał się sprawami rodzinnymi (w Śląsku i całej lidze nowa moda) i ostatecznie, gdy już mógł, podpisał kontrakt z Lechią. Obowiązujący od czerwca. Reasumując – w klubie wiedzieli, kiedy będzie mógł podpisać papier z innym pracodawcą, wiedzieli kiedy kończy mu się umowa – i z sobie tylko znanych przyczyn – nie załatwili tego zawczasu tak jak należy. Co z tego, że podobne historie zdarzały się we Wrocławiu w ostatnich latach regularnie jak opóźnienia w pensjach? Przecież nikt nie mógł tego przewidzieć.

Płacze trener, czuje się oszukany i ma do tego pełne prawo. Mimo tego, że miesiąc wcześniej postąpił bardzo podobnie w stosunku do prezesa III ligowca z Gać. Nic to. Piłkarza ukarać trzeba, skoro ma się taką możliwość. Przesunięcie do rezerw nie od dziś jest jedną z najlepszych form wychowawczych.

Naprawdę wcale nie jest trudno zrozumieć postępowanie jednego z braci Paixao. Śląsk mocno dołuje, perspektywy pokazania się w Europie w przyszłym sezonie są żadne, a i możliwość dorobienia się do emerytury we Wrocławiu przyprawia co najwyżej o gęsią skórkę. Na pewno nie dla każdego, ale cóż począć, trafił się piłkarz z ambicjami.

W Gdańsku dostanie więcej, zagra z – teoretycznie – lepszymi piłkarzami, i znów będzie miał możliwość do spacerów po mieście z bratem i jego żoną. Dla niektórych po prostu rodzina jest najważniejsza. Kibice powinni to rozumieć i nie mieć mu za złe. Śląsk-Wisła-Lechia. Marco i Flavio. Braci się nie traci.

————————-

W ten weekend startują Mistrzostwa Europy w Piłce Ręcznej. We Wrocławiu swoje spotkania rozegra grupa C, czyli Hiszpania, Niemcy, Szwecja i Słowenia. Jednak po wczorajszym ogłoszeniu składu na Euro, wzrok wszystkich kibiców szczypiorniaka w stolicy Dolnego Śląska sięga do Krakowa, gdzie WKS Śląsk Handball Team reprezentować będzie Kuba Łucak! Kadra gra w piątek z Serbami, w niedzielę z Macedończykami i we wtorek w ostatnim meczu grupy A z Francuzami.

Autor | Radosław Sikora

SPORTOWY RAPORT #96 (15.01.2016)

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł„Belive me you fool”. Tak właśnie jest
Następny artykułOch Teatr: Udając ofiarę
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.