Radosław Sikora: Czarna rozpacz

– Mieliśmy wygrane spotkanie, ale jesteśmy debilami. Ogólnie daliśmy z siebie nawet 110%, ale na końcu zachowaliśmy się jak głupki. Jeżeli moi zawodnicy poddadzą się w którymś z dwóch kolejnych meczów, to ich pozabijam. Nie potrafiliśmy nawet podawać piłki.

Kto to powiedział? Zainteresowani pewnie wiedzą, inni, rzadziej śledzący rozgrywki TBL z udziałem Śląska – już niekoniecznie. Mocne słowa szkoleniowca WKSu. Zupełnie do niego niepodobne. O ile po pierwszym spotkaniu i dogrywce, wina zrzucona została na brak szczęścia, o tyle drugi mecz, a właściwie jego końcówka, były w wykonaniu koszykarzy Śląska dramatyczne.

Tylko dwie drużyny wygrały w tym sezonie w Słupsku i jedną z nich jest Śląsk Wrocław. W rundzie zasadniczej wygraliśmy z Czarnymi na wyjeździe a oni zdołali pokonać nas w Orbicie. Status quo był utrzymany. Umiejętność wygranej na gorącym terenie na północy Polski dawała cienie nadziei, że zielono-biało-czerwoni będą w stanie zrobić niespodziankę i szalę zwycięstwa przeważyć na swoją stronę już na początku rywalizacji.

Było naprawdę blisko!

Trudno jednak nie zgodzić się ze słowami Rajkovicia, którym wtórował kapitan zespołu, Łukasz Wiśniewski. Wrocławianie w końcówce drugiego pojedynku zagrali fatalnie i chyba nic ich nie usprawiedliwia. Nie w takiej fazie sezonu. Wnioski trzeba wyciągnąć i nie powtórzyć błędów, bo nie ma już na to miejsca i czasu. Presja zdecydowanie wzrosła.

Koszykarze na pewno liczą na pomoc trybun. Szczególnie taką, którą otrzymali w spotkaniu z Turowem. Mistrzowie Polski we Wrocławiu nie wytrzymali miażdżącego ciśnienia, przydałoby się teraz wypróbować nerwy słupszczan i odprawić ich czarną polewką. Zagrać tak, by trener nie musiał swoich słów wprowadzić w,  hmmm… życie.

Autor | Radosław Sikora

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPatryk Wolny: Pierwszą klasą najtaniej
Następny artykuł#Explore_EIT_Plus
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.