Radosław Sikora: Czerwiec skromnie nie ugości

Sezon w większości piłkarskich lig europejskich dobiegł końca. Gdzieniegdzie będzie można zobaczyć jeszcze jedną, dwie kolejki zmagań, polska T-Mobile Ekstraklasa kończy 7 czerwca. Co robić potem? Jak żyć?

Najważniejsze pytanie piłkarskiego kibica brzmi: jak przetrwać czerwiec? Odrobinę pomogą reprezentacje. W połowie miesiąca biało-czerwoni zagrają w Warszawie z Gruzją, natomiast trzy dni później w Gdańsku podejmą towarzysko Grecję. Mało?

Dwa dni przed pierwszym meczem naszej kadry rozpoczyna się Copa America, czyli 44. edycja turnieju o mistrzostwo Ameryki Południowej. Telewizja Polska negocjuje warunki przeprowadzania transmisji meczów, w których zobaczyć będzie można między innymi Brazylię, Kolumbię, Chile, Ekwador, Urugwaj i Argentynę – czyli drużyny, które rok temu bardzo mocno namieszały podczas Mistrzostw Świata. Nie sprzyja jedynie pora wyświetlania meczów – większość odbędzie się późną nocą bądź nad ranem.

Jeśli jednak trudno będzie się zebrać, by obejrzeć nocne potyczki południowców, a nie jest się bardzo wybrednym maniakiem sportu, pozostają Igrzyska Europejskie – czyli pierwsza edycja nowego tworu na wzór igrzysk azjatyckich i afrykańskich. Pomysł na taką imprezę był już dawno, bo w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, jednak dopiero teraz zawody dojdą do skutku. Wszystko odbędzie się w Azerbejdżanie, a konkretnie na Stadionie Olimpijskim w Baku pomiędzy 12-28 czerwca.

Co do powodzenia całego przedsięwzięcia najmniejszych nawet wątpliwości nie ma prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Andrzej Kraśnicki. W igrzyskach udział weźmie aż 214 polskich sportowców, którzy zmierzą się w takich dyscyplinach jak łucznictwo, pływanie, piłka wodna, skoki do wody, badminton, koszykówka (3×3), kajakarstwo, kolarstwo (szosowe, górskie, BMX), szermierka, piłka nożna plażowa, gimnastyka, judo, karate, strzelectwo, tenis stołowy, taekwondo, triathlon, siatkówka halowa i plażowa oraz zapasy. Na pewno każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Copa America potrwa do 2 lipca. Potem już wcale nie taka daleka droga do eliminacji europejskich pucharów, a co za tym idzie – możliwość obejrzenia w akcji bohaterów ligi polskiej w konfrontacji z herosami ligi kazachskiej, węgierskiej, azerbejdżańskiej, etc. Zacieramy ręce!

Autor | Radosław Sikora

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułIMPROWIZACJE #5
Następny artykuł„Bal w Operze” – tylko raz! W Poznaniu!
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.