Radosław Sikora: Nie ma czasu!

Były już rady dla fanów sportu odnośnie tego, co zrobić ze sobą podczas czerwcowo-lipcowej przerwy w ligowych rozgrywkach, jak przetrwać ten sezon ogórkowy i nie zwariować. Tak jak mówił po meczu z Gruzją Robert Lewandowski, maksymalnie tydzień odpoczynku i nic nie robienia, potem trzeba już powoli zacząć się ruszać i łapać formę. Analogicznie sprawa ma się dla sportowych kibiców, dłuższa przerwa niż tydzień nie przystoi, nie można sobie robić zaległości.

Copa America, mecze eliminacyjne reprezentacji (różnych), Igrzyska Europejskie, o tym wszystkim było już tutaj. Nie samym sportem człowiek jednak żyje (tak, tak!). Ja np. pochłaniam w ilościach hurtowych seriale: True Detective, Fargo, Marvel Agents of S.H.I.E.L.D., Flash, Arrow, House of Cards, Family Guy, American Dad, Simpsons, Brooklyn 9-9, 12 Monkeys, South Park, Top Gear (r.i.p.), Two And A Half Men, Daredevil, Newsroom, Big Bang Theory. To tylko ostatni rok.

Niestety sezon, jak ten piłkarski, również się kończy. Można sobie z tym jednak poradzić. Podczas wakacji wchodzi drugi sezon Penny Dreadful, podobnie True Detective, rusza kolejna porcja seriali z bohaterami komiksów DC, wraca szaleństwo młodzieńczych lat, czyli Dragon Ball w wersji Super, a to tylko część, która przyszła mi do głowy, ot tak. Do tego w kolejce czeka na mnie kilka ważnych tytułów, których do tej pory nie ruszałem, bo zwyczajnie nie miałem na to czasu (Hannibal, Luther, Last Man on Earth). Większość polecam, kilka oglądałem tylko z sympatii do pierwszych sezonów.

Hity mijającego roku? Bez wątpienia Daredevil. Tak dla fanów komiksu jak i kompletnych laików. Dalej Fargo i True Detective, po prostu klasa. Bardzo ciekawe 12 Monkeys, na podstawie historii z filmu z Brucem Willisem i Bradem Pittem o tym samym tytule. Z tym, że znacznie rozszerzone. Jeśli natomiast chodzi o komedie, bezkonkurencyjne jest Brooklyn 9-9.  Każdy z tej mojej listy na pewno znajdzie coś dla siebie. Dla młodszych widzów polecić mogę np. Once Upon a Time. Uff.

Wakacje już dawno przestały być okresem nic nie robienia. Po prostu nie ma na to czasu.

Autor | Radosław Sikora

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułDzielnice Wrocławia 41/2015
Następny artykułW Koninie rusza OKFA
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.