Radosław Sikora: Nikczemny doping pochłania kolejne istnienia

Wspomaganie się w sporcie przeróżnymi specyfikami przechodzi do porządku dziennego. Wystarczy wpisać w wyszukiwarce frazę sportowcy na dopingu, by Wikipedia wyskoczyła z mnóstwem do tego odnośników. Sportowcy ukarani za doping według narodowości? Proszę bardzo. Polscy sportowcy przyłapani na dopingu? Lista wcale nie jest krótsza.

Marija Szarapowa zwołała konferencję prasową i ogłosiła, że została przyłapana na stosowaniu dopingu. Jakaś taka mała część w człowieku odrobinę się ożywiła – dzielna, zuch dziewczyna, odważnie przyznała się do swoich słabości. No a jednak nie. Budzący się do życia umysł jeszcze raz przetrawił pierwsze zdanie informacji i już wie, że Marysia ani dzielna, ani zuch. Ogłosiła, że ją przyłapali. Cała zapłakana, serce kruszyło się na miliony części. Na pewno wielu jej w tej chwili współczuło. Szkoda, że nie przyznała się zanim wynik okazał się pozytywny. Tym razem nie wyszło.

Pomniki upadają.

Za jakiś czas przeczytamy o tym, że to całe bezglutenowe jadło, którym raczy Lewandowskiego żona, jest bezglutenowe nie bez powodu. Lepiej byłoby się od razu temu przyjrzeć. A dobra, poczekajmy aż skończy się EURO.

Messi? Przecież to niemożliwe, by naturalnie dojść do takiego poziomu, jaki prezentuje od wielu lat Argentyńczyk. Musi być nafaszerowany jak indyk w Święto Dziękczynienia. Ale gdyby i ten monument się zawalił, skończyłaby się chyba piłka nożna. I tylko kibice Realu twierdziliby inaczej.

Kto nie musi się martwić o nadprogramowe kontrole dopingowe? Mariusz Pawełek. Dostawca wielu radości, szczególnie kibicom przeciwnych drużyn. To co wyczynia ostatnimi czasy bramkarz Śląska jest chyba jakimś jego manifestem. Pewnie wypłaty znów mocno po terminie. Przecież to niemożliwe, by być tak nieudolnym. Tydzień po tygodniu.

Wspaniała była scenka po derbach z Zagłębiem, gdy prawdziwi kibice WKS-u siłą wręcz zdzierają z niegodnych ich koszulki – czy ktoś zauważył chęć zabrania trykotu bramkarzowi? Trzeba byłoby być szalonym.

Za kilka-kilkanaście lat powstanie film o wyczynach Pawełka, jestem tego przekonany. Widzieliście Annabelle? Będzie w podobnym tonie. Tym razem opętana okaże się bluza bramkarska. I wtedy wszystkie winy zostaną Mariuszowi odpuszczone.

A może właśnie przeciwnie? Może Pawełek jest na dopingu? Słabej jakości, jakiejś mieszance chińsko-koreańskiej, która zdecydowanie nie działa tak, jak powinna. Albo ktoś mu podkłada świnię, albo chłopak ma bardzo słabe kontakty. Cień podejrzenia pada na leczącego się Krzyśka Mączyńskiego, ale on chyba zgarnia tę lepszą pulę. Najbardziej zdziwiony tym wszystkim cały czas wydaje się trener Szukiełowicz. On naprawdę nie wiedział w co się pakuje.

Jedyną pewną, stałą na meczach Śląska Wrocław stał się pawełek Pawełka. I może ci nieliczni już kibice przychodzą na stadion właśnie po to. Jest to jakaś forma marketingu ze strony klubu. Nie od dziś wiadomo, że jego sukcesem jest ciągłość. A jaki doping, taki doping.

Autor | Radosław Sikora