Radosław Sikora: Przegwizdane

Na Dolnym Śląsku dramat. Pod dużym znakiem zapytania stoi rozegranie pierwszych kolejek lig amatorskich i półamatorskich. No dobra, półprofesjonalnych. Brzmi lepiej, niech mają. Od czwartej ligi w dół sędziowie grożą strajkiem i wypisują sobie marcowo-kwietniowe urlopy. Pasjonatów futbolu na wysokim poziomie czeka nerwowe obgryzanie paznokci.

No, ale o co właściwie chodzi? Nakreślając, Dolnośląski ZPN uchwalił zmianę rozliczeń przy zwrotach kosztów dojazdu na i ze spotkań ligowych. Nie są one korzystne ani dla sędziów, ani dla klubów, które de facto arbitrów opłacają. Skutek? Pierwsi strajkują, a drudzy się z nimi solidaryzują, w niektórych przypadkach grożąc nawet wystąpieniem z rozgrywek.

Co tak zabolało panów z gwizdkami? Do tej pory każdy z sędziów wypisywał delegacje i otrzymywał zwrot kosztów dojazdu niezależnie, czy przyjechał na mecz własnym transportem, czy przywiózł go kolega (a tak bywało najczęściej). Wedle nowej uchwały całość zgarniał będzie kierowca. Rozwiązanie to niezbyt propaguje wspólne podróżowanie, zachęcając raczej do przybywania na własną rękę. Co na to ekolodzy?

Tutaj pełny zapis uchwały

Strajk przyjął bardzo nieinwazyjną (przynajmniej na razie) formę. W niektórych okręgach urlopowali się już wszyscy zarejestrowani sędziowie. A wnioski napływają cały czas. Z dialogiem pomiędzy stronami jest spory problem. Sędziowie nie chcą oficjalnie krytykować postępowania w DZPN-ie i grozić strajkiem, bo obawiają się, że w przyszłości będą mieć problemy z awansami, które niejednokrotnie zależą bardziej od dobrej woli obserwatorów, niż od poziomu sędziowania. Na FB powstał nawet specjalny profil popierający sędziów (Strajk Sędziów Piłki Nożnej – Woj. Dolnośląskie) i bardzo szybko zyskał sporą popularność. Jego administratorzy dostają wiadomości od ludzi przychylnych projektowi, jak i od tych, którym zachowanie sędziów się nie podoba:

– Dostajemy wiadomości od fikcyjnych kont. Mają one na celu zastraszenie nas, bo co innego można zrozumieć przez informacje o dogłębnym sprawdzeniu wszystkich, którzy polubili nasz fanpage i uwzględnieniu tego przy okazji sędziowskich awansów i spadków?

W środę przedstawiciele arbitrów i zarządu DZPN-u spotykają się, by ustalić jakiś nowy model rozwiązań, który wszystkim wyjdzie na dobre. A jeśli nie?

Kończąc, tak trochę z przymrużeniem oka, zachęcam by przypomnieć sobie ostatnie tygodnie. Zniszczony płomieniami most Łazienkowski okazał się doskonałym straszakiem na górniczo-rolniczą husarię. W Warszawie sobie poradzili, jak na strajkujących sędziów odpowiedzą w mieście stu mostów?

Autor | Radosław Sikora

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPPA: Wiemy, kto wystąpi w II Etapie Konkursu Piosenki
Następny artykułSabina Misakiewicz: Co jest tematem?
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.