Radosław Sikora: Zaszczyt nad zaszczyty

Po wysoko przegranym meczu z Chorwacją podczas ME 2016 w piłce ręcznej, szkoleniowiec Biało-Czerwonych Michael Biegler podał się do dymisji, a prezes ZPRP tę dymisję przyjął. I teraz pytanie: kto za Niemca?

Mimo, iż w prasie pojawia się wielu kandydatów, najczęściej padającym nazwiskiem jest to, które widnieje na stronie klubowej WKS Handball Team w sekcji szkoleniowej. Głos w tej sprawie zabierają również byli kadrowicze. W ocenie Artura Siódmiaka, tym razem trenerem reprezentacji powinien być Polak.

– Od razu nasuwa mi się tutaj nazwisko Piotra Przybeckiego, które padało już wcześniej. Uważam, że mógłby on indywidualnie dobrać sobie sztab, który by mu pomagał. Ważne, aby uwzględniać i wykorzystać także głos rady trenerów. Selekcjoner powinien brać pod uwagę także doświadczonych szkoleniowców, by polska piłka ręczna szła w dobrym kierunku – powiedział Siódmiak.

Kibice szczypiorniaka we Wrocławiu z jednej strony mogliby być dumni z wyboru takiego selekcjonera, jednak na pewno z tyłu głów kotłowałaby się myśl o dalszym rozpadzie ich własnej drużyny. Przy obecnych personaliach to właśnie Przybecki wydaje się największa gwiazdą Śląska.

Przyszłość WKS Handball Team nie wygląda zbyt różowo, niewielu ekspertów daje im szansę na utrzymanie w PGNiG Superlidze, a pewnie sami zawodnicy z meczu na mecz zaczynają w to wątpić. Odejście Przybeckiego byłoby klasycznym gwoździem do trumny. Choć teoretycznie mógłby łączyć pracę w klubie z tą w reprezentacji. A czasu jest niewiele, niebawem eliminacje do IO.

Co na to zamieszanie sam Przybecki? Do tej pory o swojej aplikacji mówi niewiele. Jednakże jego „Każdy kto dostałby taką propozycję, musiałby się nad nią poważnie zastanowić” jest tutaj mocno wymowne. Panie Piotrze – czekamy!

Piotr Przybecki jest jednym z najlepszych polskich szczypiornistów w historii. Ma za sobą blisko 20 lat gry w uznawanej za najsilniejszą na świecie lidze niemieckiej, z czego trzy spędził w – nazywanym Realem Madryt piłki ręcznej – THW Kiel. Zdecydowanie większą markę wyrobił sobie grając poza granicami kraju. Z racji kontuzji ominęły go lata największego boomu szczypiorniaka w naszym kraju, gdy trenerem kadry był Bogdan Wenta.

Autor | Radosław Sikora

SPORTOWY RAPORT #98 (29.01.2016)