- REKLAMA -

Z końcem sezonu 2018 wygasł kontrakt między Wrocławskim Towarzystwem Sportowym SA a Rafałem Dobruckim. Umowa nie zostanie przedłużona między dotychczasowym managerem Betardu Sparty a zarządem.

W środowisku żużlowym od dłuższego czasu mówiło się o tym, że Rafał Dobrucki nie poprowadzi Sparty w następnym sezonie. Informacje zostały potwierdzone. Zgodnie z zapisami w kontrakcie z końcem sezonu 2018 umowa między WTS SA a dotychczasowym managerem wygasa. Strony nie są zainteresowane jej przedłużeniem.

– Dziękuję Rafałowi za ostatnie dwa lata pracy dla naszego klubu. Z Betard Spartą Wrocław wywalczył srebro i brąz Drużynowych Mistrzostw Polski. Doceniamy jego zaangażowanie. Dziękujemy za pracę jaką wykonał przy budowie toru oraz pracę z młodzieżą i wkład w szkolenie dzieci. W profesjonalny sposób wypełniał swoje obowiązki i bardzo sprawnie wykorzystywał swoje doświadczenie zdobyte jeszcze w czasach, gdy był czynnym zawodnikiem. Cenię też to, że Rafał potrafi podejmować dojrzałe i odpowiedzialne decyzje. Wspólnie z Rafałem po sezonie uznaliśmy, że nie będziemy rozmawiać na temat kontynuacji współpracy. Trener Dobrucki ma swoje plany na przyszłość, a my to szanujemy. – mówi Andrzej Rusko, prezes WTS Sparty Wrocław.

Napięcia na linii zarząd klubu – trener istniały od jakiegoś czasu. Nieoficjalnie Dobruckiego łączy się aktualnie z Falubazem Zielona Góra.

– Mój dwuletni kontrakt wygasł. Praca w tym klubie z drużyną tak wspaniałych zawodników była przyjemnością. Była też dużym wyzwaniem i nauką, która na pewno zaowocuje w przyszłości. Dziękuję zarządowi klubu za zaufanie jakim obdarzył mnie przeszło dwa lata temu, dając mi możliwość rozwoju. Dziękuję też wrocławskim kibicom za wsparcie jakie okazują naszej drużynie. Na Stadion Olimpijski zawsze będę wracał z przyjemnością i ze znakomitymi wspomnieniami. – komentuje Rafał Dobrucki.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: WTS.pl