Za nami druga edycja cyklu Wrocławskich Turniejów Amatorskich.

WTA

Kategoria młodsza – dziewczynki

Osiem młodych tenisistek rywalizowało w drugim turnieju z cyklu Youth Cup. Pięć z nich grało w inauguracyjnych zawodach, a trzy debiutowały. Jak się okazało, był to debiut niezwykle udany.

Jako pierwsze na korcie pojawiły się siostry Ola i Julka Burak. Los zetknął je ze sobą już w fazie grupowej, choć w ostatnim turnieju walczyły o awans do finału. Od początku było jasne, że ich pojedynek będzie niezwykle zacięty. Młodsza o 11 miesięcy Ola zrewanżowała się siostrze za porażkę w poprzednim turnieju i wygrała 3:6, 6:2, 5:3. Karty w grupie „A” rozdawała jednak nieobecna na pierwszych zawodach Martyna Szargot, która w trzech pojedynkach nie straciła nawet seta. Drugie miejsce, a tym samym awans do półfinału, wywalczyła Ola, która w decydującym pojedynku pokonała Anię Kowalewską 6:1, 3:6, 5:2. O tym, jak duży potencjał drzemie w Ani, świadczy wspaniały mecz z obrończynią tytułu Julką Burak. Zawodniczki stoczyły najbardziej zacięty i zapierający dech w piersiach bój, rozstrzygnięty w drugiej i trzeciej partii tzw. „złotą piłką”. Ania, która była tak rozemocjonowana meczem, że w pewnym momencie nie mogła odnaleźć piłki zaplątanej w jej bujnych, kręconych włosach, ostatecznie wygrała 6:4, 8:9, 8:7 i… zajęła dopiero trzecie miejsce w grupie. Z kolei Julka, która nie miała sobie równych w turnieju otwarcia, tym razem musiała zadowolić się walką o siódmą, słabo punktowaną pozycję.

W grupie „B”, jak się okazało, wcale nie było łatwiej dostać się do półfinału. Co prawda średnia wieku była w niej znacznie niższa niż w wyżej opisanej grupie (mniej więcej o 2 lata), ale poziom prezentowany przez zawodniczki był równie wysoki. Najlepsza okazała się w niej Ewa Podulka, która podobnie jak Martyna nie straciła seta i stała się faworytką do finału. Za jej plecami rozgrywała się walka o awans z drugiego miejsca, którą po niesamowicie zaciętym meczu rozstrzygnęła finalistka poprzedniego turnieju – 10-letnia Julka Walusiak. Mierząca niecałe 140 cm wzrostu zawodniczka pokonała Natalkę Turczuk 6:3, 2:6, 5:3 i to ona cieszyła się z awansu do półfinału. Tym samym Julka zrewanżowała się koleżance za porażkę w styczniowym turnieju z naszego drugiego cyklu – Kids Cup.  Warto wspomnieć, że Natalka była najmłodszą uczestniczką imprezy. W 2014 roku skończy bowiem… 9 lat! Czwarte miejsce w grupie zajęła najbardziej uśmiechnięta zawodniczka zawodów – Ala Jaworska, która dzielnie walczyła z bardziej doświadczonymi na gruncie turniejowym koleżankami.

W „dogrywkach” o miejsca Ala była o włos od pokonania Julki Burak, ale nie wykorzystała dwóch piłek meczowych (obrończyni tytułu ósma? To byłaby sensacja!). Pozycja Julki może być zaskoczeniem, ale tylko dla tych, którzy nie widzieli obydwu turniejów. Zwyciężczyni imprezy otwarcia grała równie dobrze, jak dwa miesiące wcześniej, a o porażkach decydowały szczegóły. Wydarzenia z drugich zawodów Youth Cup potwierdziły tylko, że poziom zmagań jest coraz wyższy i coraz bardziej wyrównany. Piąte miejsce po pięknym i zaciętym meczu zajęła Natalka, która była minimalnie lepsza od Ani.

Półfinały były bardziej jednostronne. Prezentująca niezwykle solidny tenis Martyna nie dała szans niższej o głowę Julce, a Ewa pewnie pokonała Olę, która podłamana tą porażką, niejako „z rozpędu” przegrała pierwszą partię pojedynku o trzecią lokatę z mądrze grającą Julką. Wtedy jednak wróciły „stare demony” młodszej z zawodniczek, która już kilkukrotnie przegrywała „wygrane” mecze z Olą. Kolejne dwie partie powędrowały więc na konto młodszej z sióstr Burak (takie nasze siostry Williams, tudzież Radwańskie). W finale nieco zmęczona Ewa nie sprostała silniejszej fizycznie Martynie, która pewnie sięgnęła po swoje pierwsze zwycięstwo w zawodach z cyklu Youth Cup. Wynik 6:1, 6:1 nie oddaje do końca przebiegu tego spotkania, ale pokazuje, że defensywna taktyka Martyny przyniosła pożądane rezultaty. Tenis to gra błędów, a jeśli zawodniczka w całym turnieju popełnia ich mniej, niż ma palców u jednej ręki, to pokonać ją jest niezwykle ciężko.

Gratulacje dla wszystkich uczestniczek za pełną zaangażowania walkę na korcie. Turniej kwietniowy zapowiada się niesamowicie interesująco.

Klasyfikacja II turnieju:

  1. Martyna Szargot – 100 p.
  2. Ewa Podulka – 80 p.
  3. Ola Burak – 60 p.
  4. Julka Walusiak – 50 p.
  5. Natalka Turczuk – 40 p.
  6. Ania Kowalewska – 30 p.
  7. Julka Burak – 20 p.
  8. Ala Jaworska – 20 p.

 

Klasyfikacja po II turniejach:

Zawodniczka I turniej II turniej III turniej Masters (podwójnie punktowany) Razem
1. Julka Walusiak 80 50 130
2. Julka Burak 100 20 120
3. Ola Burak 50 60 110
4. Martyna Szargot 100 100
5. Ewa Podulka 80 80
6. Ania Kowalewska 40 30 70
7. Iza Syposz 60 60
8. Natalka Turczuk 40 40
9. Ala Jaworska 20 20 40
10. Zuzia Błaszczyk 20 20

 

 

Kategoria młodsza – chłopcy

W pierwszym turnieju z cyklu Youth Cup w kategorii młodszej wystartowało dwóch chłopców (musieli grać z nieco starszymi dziewczynkami), a w drugim.. aż dziesięciu! Dzięki temu mogli rywalizować we własnym, męskim towarzystwie. W grupie „A” pierwsze miejsce zajął Mateusz Gaweł, który tym samym wywalczył awans do półfinału. Najważniejsze zwycięstwo odniósł on z młodszym o trzy lata Tobiaszem Sopolińskim. Wynik 2:6, 6:1, 7:5 i gra na przewagi w decydującej partii oddaje dramaturgię tego spotkania. Tobiasz, najmłodszy uczestnik zmagań chłopców (rocznik 2005), uległ jeszcze Mateuszowi Borkowskiemu i ostatecznie został sklasyfikowany na siódmej pozycji.

W grupie „B” spotkali się kolejni zawodnicy z „klanu Sopolińskich” – starszy o dwa lata brat Tobiasza, Błażej oraz ich kuzyn Alan. Ci dwaj ostatni grali ze sobą już wielokrotnie i znają się „jak łyse konie”. Tym razem górą był Alan, który w decydującym secie nie dał najmniejszych szans swojemu młodszemu o rok kuzynowi (8:6, 4:6, 5:0) i dzięki temu dostał się do najlepszej czwórki zawodów. Trzecie miejsce w tej niezwykle mocnej grupie zajął Kacper Nowak, który dzielnie walczył ze znacznie bardziej doświadczonymi rywalami.

Grupa „C” była najliczniejsza, ponieważ liczyła aż czterech graczy. Komplet zwycięstw odniósł w niej Piotrek Salach, który w niesamowicie zaciętym spotkaniu pokonał rówieśnika z Tyńca Małego – Szymona Krzyśkowa (8:9, 6:3, 5:3). Jak się później okazało, obaj zawodnicy awansowali do półfinału (Szymon jako tzw. „szczęśliwy przegrany” dzięki korzystnemu bilansowi punktów). W meczu o trzecie miejsce w grupie Kuba Jarosz zrewanżował się Frankowi Grzesiakowi za porażkę w poprzednim turnieju i triumfował 7:5, 7:5. Franek ostatecznie zajął dopiero dziesiąte miejsce, ale wynik jego meczu ze zwycięzcą grupy – Piotrkiem (4:6, 6:8) dowodzi, że poziom zmagań był bardzo wyrównany.

Finałowe mecze nie dostarczyły już tylu emocji, co pojedynki grupowe. Najpierw Alan pewnie pokonał Piotrka, a potem Szymon nie dał żadnych szans Mateuszowi. Ten ostatni, podłamany tą porażką, nie podjął już walki z Piotrkiem w „meczu o brąz” i uległ mu 3:6, 0:6. W finale Alan potwierdził swoją wspaniałą formę i zabójczymi topspinami z forhendu rozbił Szymona 6:2, 6:1. Zawodnik z Tyńca Małego może jednak ten turniej zaliczyć do bardzo udanych, a Alan musi się mieć na baczności, bo każdy z młodych tenisistów startujących w Youth Cup, będzie teraz ostro trenował, by w kolejnym turnieju zrewanżować się niesamowicie szybkiemu i zwinnemu blondynowi.

Kto triumfuje w kolejnym turnieju z cyklu Youth Cup? Odpowiedź poznamy już w kwietniu!

Klasyfikacja II turnieju:

  1. Alan Sopoliński – 100 p.
  2. Szymon Krzyśków – 80 p.
  3. Piotr Salach – 60 p.
  4. Mateusz Gaweł – 50 p.
  5. Błażej Sopoliński – 40 p.
  6. Mateusz Borkowski – 30 p.
  7. Tobiasz Sopoliński – 20 p.
  8. Jakub Jarosz – 20 p.
  9. Kacper Nowak – 20 p.
  10. Franek Grzesiak – 20 p.

 

Klasyfikacja po II turniejach:

Zawodnik I turniej II turniej III turniej Masters (podwójnie punktowany) Razem
1. Alan Sopoliński 100 100
2. Szymon Krzyśków 80 80
3. Piotr Salach 60 60
4. Mateusz Gaweł 50 50
5. Franek Grzesiak 30 20 50
6. Błażej Sopoliński 40 40
7. Jakub Jarosz 20 20 40
8. Mateusz Borkowski 30 30
9. Kacper Nowak 20 20
   Tobiasz Sopoliński 20 20

 

 

Kategoria starsza

Najliczniejsza kategoria liczyła czternaścioro uczestników, w tym… jedną zawodniczkę. 14-letnia Julia Stefanów przyjechała do nas z Głogowa, by rywalizować z całym zastępem silniejszych fizycznie kolegów. Szczuplutka tenisistka, która w swoim mieście odniosła już niejeden sukces na korcie w rozgrywkach międzyszkolnych, trafiła jednak do niezwykle silnej grupy „C”. Mimo świetnej gry nie udało jej się pokonać Krzysztofa Korony i Michała Susła, ale wyniki 7:9, 4:6 z Krzyśkiem i 2:6, 6:2, 1:5 z Michałem dowodzą, że jej umiejętności tenisowe są naprawdę wysokie. Krzysztof, zdobywca brązowego medalu na poprzednim turnieju, tym razem nie sprostał debiutującemu w naszym cyklu Michałowi i nie zdołał wyjść z grupy. Tymczasem dzielna Julia, która do samego końca turnieju kibicowała kolegom, choć nie zdobyła zbyt wielu punktów, odebrała zasłużony puchar za pierwsze miejsce wśród dziewcząt.

Grupa „B” również liczyła trzech zawodników. Niespodziewanie wygrał ją najmłodszy z nich – 12 letni Dawid Kober. W decydującym o awansie pojedynku, pokonał w trzech setach Oliwiera Rysztaka (5:7, 6:1, 5:2). Trzeci tym razem był Maciek Trębski, który w poprzedniej imprezie walczył w najlepszej czwórce. Poziom zawodów rośnie więc w błyskawicznym tempie.

Czteroosobowa grupa „A” zakończyła się zwycięstwem faworyta Cypriana Szymańskiego. Finalista poprzedniego turnieju bardzo pewnie ograł Adama Jarosza i Antka Arsłanowowa, ale napotkał niespodziewany opór ze strony najmłodszego tenisisty starszej kategorii – 10-letniego Jędrka Proroka (spokojnie mógłby rywalizować z młodszymi chłopakami, ale wolał postawić sobie poprzeczkę jeszcze wyżej). Wynik tego niezwykle zażartego boju to  4:6, 6:3, 8:6 dla Cypriana. Jędrek potwierdził swoją dobrą formę wygrywając z Adamem i Antkiem. W pojedynku tych dwóch zawodników lepszy był ten pierwszy, dzięki czemu został sklasyfikowany na dziesiątym miejscu.

Czterech młodych zawodników walczyło również w grupie „D”. Zwycięsko z tej rywalizacji wyszedł Dawid Jerzyk dzięki dwóm trzysetowym zwycięstwom – z Mateuszem Bartczakiem (6:1, 3:6, 5:2) oraz Grzegorzem Całką (4:6, 6:0, 5:3). Ten ostatni również minimalnie pokonał Mateusza (3:6, 6:3, 5:2) i zajął drugie miejsce w grupie. Trzecią lokatę wywalczył Kacper Kowalski, ponieważ w dwóch setach (6:4, 7:5) ograł Mateusza, który mimo świetnej gry, po trzech minimalnych porażkach został sklasyfikowany dopiero na dwunastej pozycji.

Półfinały, podobnie jak w młodszej kategorii chłopców, były „bez historii”. Cyprian Szymański pewnie pokonał Dawida Jerzyka, a Michał Suseł nie oddał ani jednego punktu młodemu Dawidowi Koberowi. To jedyny taki przypadek w dwóch dotychczasowych turniejach we wszystkich kategoriach. 12-letni Dawid jednak szybko zebrał się w sobie i po zaciętym meczu pokonał swojego starszego imiennika czym zapewnił sobie trzecią lokatę w tej niezwykle silnie obsadzonej kategorii.

Po prawie sześciu godzinach zmagań przyszedł czas na wielki finał. Dysponujący potężnym serwisem Michał był minimalnym faworytem tego starcia, ale pierwsza partia powędrowała na konto młodszego o dwa lata Cypriana. Występujący w charakterystycznej koszulce bez rękawów Michał, nie zamierzał się jednak poddawać i wyrównał na 1:1 w setach. Do końca nie było wiadomo, kto sięgnie po drugi tytuł w cyklu Youth Cup. Michał, który w poprzednich pojedynkach sporo ryzykował, grając bardzo mocne forhendy, został zmuszony przez świetnie broniącego się rywala do bardziej zachowawczej gry. Nieco defensywny, ale za to zabójczo skuteczny tenis, dał  jednak minimalne zwycięstwo Cyprianowi (6:4 w trzecim secie), który dzięki niemu wysforował się na zdecydowane prowadzenie w klasyfikacji generalnej naszego cyklu.

Czy znajdzie się mocny na Cypriana w kolejnym turnieju? Na rewanż zapewne liczy Michał, ale pozostali gracze również trenują, by już w kwietniu zaprezentować się z jak najlepszej strony.

Klasyfikacja II turnieju:

  1. Cyprian Szymański – 100 p.
  2. Michał Suseł – 80 p.
  3. Dawid Kober  – 60 p.
  4. Dawid Jerzyk  – 50 p.
  5. Jędrzej Prorok  – 40 p.
  6. Grzegorz Całka – 30 p.
  7. Oliwier Rysztak – 20 p.
  8. Krzysztof Korona – 20 p.
  9.  Kacper Kowalski – 20 p.
  10. Adam Jarosz – 20 p.
  11. Julia Stefanów  – 20 p.
  12. Mateusz Bartczak – 20 p.
  13. Maciej Trębski – 20 p.
  14. Antoni Arsłanowow – 20 p.

 

Klasyfikacja po II turniejach:

Zawodnik I turniej II turniej III turniej Masters (podwójnie punktowany) Razem
1. Cyprian Szymański 80 100 180
2. Bartłomiej Kuś 100 100
3. Dawid Kober 40 60 100
4. Michał Suseł 80 80
5. Krzysztof Korona 60 20 80
6. Maciej Trębski 50 20 70
7. Dawid Jerzyk 50 50
8. Mateusz Bartczak 30 20 50
9. Jędrzej Prorok 40 40
10. Oliwier Rysztak 20 20 40
      Kacper Kowalski 20 20 40
      Adam Jarosz 20 20 40
13. Grzegorz Całka 30 30
14. Jakub Prorok 20 20
      Filip Iwanicki 20 20
      Julia Stefanów 20 20
     Antoni Arsłanowow 20 20

 

Gratulujemy wszystkim zawodnikom wspaniałych tenisowych umiejętności. Na koniec chcemy też przeprosić za nie rozegranie „meczów pocieszenia” w kategorii młodszej chłopców oraz w kategorii starszej. Stało się tak z przyczyn nie do końca zależnych od nas. Mimo tego incydentu, który bierzemy sobie do serca obiecując poprawę, mamy nadzieję, że spotkamy się w komplecie na następnych turniejach. Do zobaczenia na kolejnych imprezach organizowanych przez WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie!

 

Autor | Grzegorz Święcicki

 

Redaktor Magazynu „Tenis Polska”
Współzałożyciel WTA – Wrocławskie Turnieje Amatorskie

 

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWrocław Bartenders Cup
Następny artykułStudniak zafascynował Gainsbourgiem… tym od „że tę”
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.