Śląsk Wrocław zremisował z Ruchem Chorzów 1:1 w meczu inaugurującym rundę wiosenną. Bramkę dla gospodarzy zdobył Mateusz Cetnarski zaś dla gości Arkadiusz Piech.

Mateusz Cetnarski mógł okazać się bohaterem spotkania. Zabrakło jedynie 12 minut. (Fot. SlaskWroclaw.pl)

Od początku spotkania dało się zauważyć przewagę wrocławskiego zespołu. Podopieczni Oresta Lenczyka długo utrzymywali się przy piłce, gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Groźne sytuacje pod bramką Michala Peskovicia konstruowali między innymi Dalibor Stefanović, Mateusz Cetnarski i Przemysław Kaźmierczak.

Ruch na poczynania „Wojskowych” odpowiedział dopiero w 14 minucie, kiedy to Patrik Mraz źle dograł piłkę do partnerów z defensywy. Jarosław Fojut zmuszony był faulować zawodnika Ruchu, czego konsekwencją była pierwsza żółta kartka w spotkaniu. Wrocławianie skupiali się na dokładnym rozgrywaniu piłki, a „Niebiescy” starali się im to uniemożliwiać krótkim, agresywnym kryciem.

W 25 minucie powinno być 1:0. Mateusz Cetnarski urwał się prawym skrzydłem, dośrodkował wprost pod nogi Stefanovicia jednak nowy nabytek Śląska spudłował. Co nie udało się Słoweńcowi, udało się zawodnikowi z numerem „10”.Mowa tu oczywiście o największej niespodziance w wyjściowej jedenastce – Mateuszu Cetnarskim, który przytomnie zachował się w polu karnym gości i pokonał Peskovicia precyzyjnym strzałem.

Wynik do końca pierwszej połowy nie uległ zmianie i zawodnicy Śląska schodzili do szatni z jedno bramkową zaliczką.

Druga odsłona widowiska nie była już tak porywająca jak pierwsza. W poczynania obu drużyn wkradła się nerwowość oraz brak dokładności. Dopiero w 55 minucie podopieczni Oresta Lenczyka skonstruowali groźną, kombinacyjną akcję jednak finalny strzał Elsnera okazał się niecelny.

„Wojskowi” przez większość 2 połowy skupiali się na grze obronnej. Piłka krążyła od prawej do lewej flanki. Podania bardzo często kierowane były pod nogi Mariana Kelemena, co na pewno nie podobało się kibicom na Stadionie Miejskim. W 78 minucie, Ruch zdobył bramkę kontaktową. Po dobrze wykonanym rzucie rożnym, Arkadiusz Piech wykazał się największym sprytem w polu karnym Śląska i z bliskiej odległości pokonał słowackiego bramkarza.

Bramkę na wagę zwycięstwa mógł zdobyć jeszcze Cristian Diaz jednak jego strzał z 85 minuty fantastycznie obronił Michał Peskovic. Argentyńczyk próbował także efektownego szczupaka w końcówce spotkania jednak zabrakło kilku centymetrów.

Śląsk Wrocław 1:1 (1:0) Ruch Chorzów

Bramki: Mateusz Cetnarski 30,Arkadiusz Piech 78’

Żółte kartki: Jarosław Fojut, Patrik Mraz, Przemysław Kaźmierczak (Śląsk), Arkadiusz Piech, Rafał Grodzicki (Ruch)

Śląsk: Marian Kelemen – Piotr Celeban, Jarosław Fojut, Dariusz Pietrasiak, Patrik Mraz – Rok Elsner(66’ Dariusz Sztylka), Przemysław Kaźmierczak –Mateusz Cetnarski(83’ Łukasz Madej), Dalibor Stevanović(83’ Piotr Ćwielong), Sebastian Mila – Cristian Diaz. Trener: Orest Lenczyk.

Ruch: Michal Peskovic – Zeljko Djokic, Rafał Grodzicki, Piotr Stawarczyk, Łukasz Burliga – Wojciech Grzyb(74’ Jakub Smektała), Marcin Malinowski, Gabor Straka, Łukasz Janoszka – Maciej Jankowski, Arkadiusz Piech(83’ Paweł Abott). Trener: Waldemar Fornalik

Wkrótce na łamach portalu DzielniceWroclawia.pl ukażą się wypowiedzi zawodników oraz zapis konferencji prasowej z udziałem szkoleniowca Śląska.

(Piotr Ciosek)