Grad strzałów na bramkę Cracovii obejrzeli dzisiaj kibice przy ul. Oporowskiej. Mimo że Śląsk strzelał aż 19 razy z czego 11 w światło bramki, to  spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Jak natchniony bronił były zawodnik naszego zespołu Wojciech Kaczmarek.

Śląsk Wrocław - Cracovia
Śląsk Wrocław - Cracovia

Bez wątpienia był to jeden z najlepszych występów Kaczmarka we Wrocławiu. Szkoda, że już nie w barwach Śląska. Wszystko mogło jednak wyglądać zupełnie inaczej, gdyby udało się nam zdobyć choć jedną bramkę, bo wtedy pewnie padłyby kolejne. A tak na inaugurację mamy zaledwie punkt.

ZOBACZ GALERIĘ Z MECZU ŚLĄSK WROCŁAW – CRACOVIA >>>

Wrocławianie pierwszą okazję mieli tuż po gwizdku rozpoczynającym spotkanie, gdy Waldemar Sobota zagrał do Piotra Ćwielonga, a ten silnie uderzył. Gospodarze konsekwentnie atakowali, ale nic nie wychodziło z prób Przemysława Kaźmierczaka, Waldemara Soboty czy Łukasza Gikiewicza. Dość powiedzieć, że goście pierwszy strzał na naszą bramkę oddali dopiero po godzinie gry. Śląsk atakował do końca, ale bił jak głową w mur. Piotr Celeban jeszcze w doliczonym czasie gry mógł zdobyć dla nas 3 punkty, ale także on posłał piłkę prosto w ręce Kaczmarka.

Decyzji sędziego się nie komentuje, ale warto zaznaczyć, że Marcin Borski był jednym z bohaterów tego spotkania, choć jako sędzia raczej na boisku powinien być niewidoczny i nie przeszkadzać w grze. Kibice mieli za to na kim wyładować swoją złość, bo bez wątpienia kilkoma decyzjami skrzywdził nasz zespół. – Nie jestem przekonany co do kilku decyzji arbitra – skwitował Orest Lenczyk.

– To nie Cracovia zdobyła punkt, to my straciliśmy dwa – podsumował spotkanie Łukasz Gikiewicz. Nie ma się co dziwić temu stwierdzeniu, bo Śląsk był w tym spotkaniu zespołem zdecydowanie lepszym. Niestety wygrywa ten, kto strzela więcej bramek, a tego niestety zabrakło.

Teraz drużynę Oresta Lenczyka czekają dwa mecze wyjazdowe. Najpierw we wtorek, 8 marca w zaległym spotkaniu zagrają w Białymstoku z Jagiellonią, a później w piątek, 11 marca w Warszawie z Legią. Na stadionie przy ul Oporowskiej Śląsk wystąpi dopiero w sobotę, 19 marca. W mecz przyjaźni podejmie Lechię Gdańsk. Już przed dzisiejszym meczem na bramie wejściowej wisiał poniższy transparent

 

Wrocławscy kibice czekają na przyjaciół z Gdańska

 

 

Śląsk Wrocław – Cracovia 0:0

Śląsk: Kelemen – Socha, Fojut, Celeban, Spahić, Sobota, Sztylka, Kaźmierczak, Mila, Ćwielong (71. Jezierski), Gikiewicz (71. Madej)

Cracovia: Kaczmarek – Jarabica, Nawotczyński, Trivunović (19. Puzigaca), Struna, Suvorov (80. Krzywicki), Klich, Radomski, Giza (61. Bartczak), Ntibazonkiza, Dudzic

Żółte kartki: Sobota, Socha, Spahić (wszyscy Śląsk)

Sędziował: Marcin Borski

Widzów: 7500

fot. DzielniceWrocławia.pl

DANIEL E. GROSZEWSKI

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPierwszy trening na naszym torze
Następny artykułGrubSon w Alibi
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.