Reprezent, reprezent… Wro!

Jimek w kooperacji z Miuoshem oraz Narodową Orkiestrą Symfoniczną Polskiego Radia stworzył coś, czego wcześniej zarówno miłośnik rapu, jak i muzyki klasycznej nie doświadczył. Połączył dwa światy, które na pierwszy rzut oka czy też ucha nie powinny ze sobą w żaden sposób się łączyć. Takie połączenie skutkować mogło albo totalnym niewypałem, albo ewenementem, który obiegnie świat. Czas pokazał, że przeszła druga opcja, a we wrześniu Wrocław będzie mógł tego ewenementu doświadczyć na własnej skórze.

 

Do dziś pamiętam jak ze znajomym stwierdziliśmy, że jeden koncert komitywy o nazwie Miuosh x Jimek x NOSPR w Katowicach to za mało. Że ludziom, którzy chcieliby usłyszeć to wszystko na żywo dzieje się autentyczna krzywda. Stwierdziliśmy też wtedy, że jeśli gdziekolwiek zapowiedziany będzie taki koncert, to wydajemy chociażby ostatnie przy tyłku pieniądze i lecimy. Wrzesień za sprawą ESK i Koalicji Miast dla Kultury zapowiada się więc dla Wrocławia obiecująco. Plac Wolności stanie się wtedy miejscem, w którym rap znowu zderzy się z muzyką symfoniczną.

Sam projekt rozpoczął się w marcu roku 2015, w Katowicach, koncertem zarejestrowanym i później wydanym na DVD i CD. Koncertem, który słuchacze Radiowej Trójki uznali za „Wydarzenie Roku 2015”. Koncertem, który jako pierwszy w takiej skali skonfrontował dwa gatunki muzyki, które znajdują się na jej dwóch przeciwległych biegunach. Słuchać rapu i nie zaznajomić się z tymi aranżami, to jak pojechać do Rzymu i nie zobaczyć Watykanu.

Zderzacz gatunków muzycznych uruchomi się 10 września o 20:30 przy Placu Wolności, a bilety w chwili pisania tego tekstu nadal są dostępne. Pozostaje więc tylko brać i czekać. Czekać na ten moment, kiedy jedynym twoim zmartwieniem będzie to, czy jesteś w stanie chłonąć taką dawkę świetnej muzyki.

Autor | Patryk Rudnicki