Mistrz Polski przyjeżdża do Wrocławia, aby powalczyć o trzy oczka, jednak Śląsk również ma apetyt na komplet punktów. Zapowiada się dużo emocji oraz walka o każdą piłkę, tym bardziej, że Legia będzie chciała zmazać z siebie plamę po remisie 1:1 z Arką Gdynia, a WKS podtrzymać zwycięską passę po wygranej 4:0 z Jagiellonią Białystok.

W poprzednim sezonie Śląsk zdołał pokonać u siebie Legię 2:1, natomiast na wyjeździe przegrał 1:4. Tegoroczne rozgrywki nie zaczęły się najlepiej dla obu drużyn. Śląsk wygrał tylko pierwszy mecz (z Cracovią, 3:1), później albo remisował albo przegrywał. Legia natomiast szybko odpadła z europejskich pucharów i dopiero po zmianie trenera zaczyna wychodzić na prostą i zdobywać punkty.

Wszyscy widzieliśmy ostatni mecz Śląska z Jagiellonią Białystok, który wygrali 4:0. To będzie ciężki mecz, rywal jest niezwykle zmotywowany. Śląsk znajduje się w bardzo dobrej formie, to mocna drużyna. Jesteśmy przygotowani na trudny mecz. Mają bardzo skutecznego napastnika, Marcina Robaka, a także szybkich skrzydłowych oraz bardzo silnych pomocników. To drużyna kompletna. Grają zróżnicowany futbol, z jednej strony długo budują akcję, z drugiej szybko przechodzą do kontrataku. Dużo biegają, walczą i wygrywają pojedynki powietrzne – mówi Ricardo sa Pinto, trener Legii Warszawa.

We wrocławskim klubie również są świadomi wagi rywala, do którego podchodzą z szacunkiem. Chcą przed własną publicznością zagrać dobry mecz i stworzyć udane widowisko.

Musimy być ostrożni podczas tego meczu, ponieważ Śląsk jest doskonale przygotowany pod względem fizycznym. To może nie być przyjemny mecz do oglądania, spodziewam się dużo walki i pojedynków. Zależy nam, abyśmy przystąpili do meczu w pełni skoncentrowani. Wiemy, że Śląsk może stosować różne warianty taktyczne. To bardzo niebezpieczny zespół. Musimy zwrócić uwagę na to, że nasi rywale po odbiorze piłki szybko przechodzi do fazy ofensywnej. Z pewnością będą przygotowani do tego spotkania w stu procentach – dodaje szkoleniowiec Legionistów.

Wiadomo, że w spotkaniu nie zobaczymy na pewno Kamila Dankowskiego, który zmaga się z dolegliwościami mięśniowymi. W drużynie ze stolicy zabraknie natomiast Pawła Stolarskiego, który pauzuje za kartki. Po stronie Śląska zagrają natomiast dwaj byli piłkarze Legii – Łukasz Broź i Arkadiusz Piech. Starcie obu zespołów już w sobotę 6 października o godz. 20:30 na Stadionie Wrocław.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Instagram