Paramount Pictures rozpoczął pracę nad „Gladiatorem 2” kontynuacją hitu z 2000 roku. Kolejny kultowy film trafia ponownie na warsztat, oby wyszło z tego coś dobrego. 

Ridley Scott już od pewnego czasu zapowiadał, że z chęcią zobaczyłby kontynuację swojego arcydzieła sprzed lat. Pierwszy „Gladiator” otrzymał aż 11 nominacji do Oscara, z czego wygrał 5, w tym za najlepszy obraz oraz dla najlepszego aktora (Russell Crowe). Problem w tym, że Scott żyje nieco przeszłością i najchętniej raz jeszcze przeżyłby wszystkie swoje filmowe sukcesy. Przyczynił się do zmartwychwstania „Łowcy Androidów” i „Obcego”. Jednak to nie wystarczyło, fantazje dotyczące jego najlepszych obrazów pozostają nadal żywe, a reżyser planuje już ich kolejne odsłony.

Było tak po premierze „Prometeusza” i po tym, jak powstał „Obcy 5”, który nie sprostał oczekiwaniom. Nie inaczej wygląda to, gdy Scott pytany jest o kolejną odsłonę „Blade Runnera”. Nie powinno zatem dziwić, że kolejny kultowy obraz reżysera właśnie trafił na warsztat.

Scenariusz powstającego „Gladiatora 2” napisze Peter Craig. Film wyprodukuje Paramount Pictures we współpracy (finansowej) z Universalem. Dzielenie kosztów może wynikać z wysokiego budżetu obrazu, ewentualnie pewnych obaw co do potencjalnych zysków – lepiej zminimalizować starty. Odpowiedzialne za pierwszą część DreamWorks nie bierze udziału w produkcji.

Obecnie nie są znane plany odnośnie do postaci Maximusa granej przez Russella Crowe’a. Bohater „Gladiatora” ginie pod koniec filmu, jednak kino już nie takie (zza grobu) powroty widziało. Ridley Scott nie raz zapewniał, że ma genialny pomysł na fabułę sequela, który zakłada powrót Crowe’a. Jeszcze w zeszłym roku, podczas festiwalu SXSW mówił:

„Wiem, jak sprowadzić go z powrotem. Rozmawiałem ze studiem, ale on nie żyje. Jednak jest pewien sposób na sprowadzenie go z powrotem. Czy to się stanie, nie wiem. Gladiator miał premierę w 2000 roku, więc Russell trochę się zmienił. Pracuje on obecnie nad czymś, ale staram się sprowadzić go tutaj.”

Całkiem możliwe, że już w minionym roku trwały rozmowy z Paramount Pictures i całkiem możliwe, że wtedy też zapadły decyzję odnośnie do ewentualnego powrotu Crowe’a.

Historia przedstawiona w filmie mogłaby skupić się na postaci dorosłego Lucjusza, bratanka Kommodus (Joaquin Phoenix), syna Lucilli (Connie Nielsen) z oryginalnego filmu. Maximus przed swoją śmiercią ocali życie zarówno Lucilli, jak i jej synowi. Crowe mógłby pojawić się w retrospekcjach, ewentualnie w formie duchowego przewodnika głównego bohatera. Możliwości jest wiele, jednak obecnie wszystko to jedynie domysły.

Zakładając, że prace trwają już od jakiegoś czasu, premiera „Gladiatora 2” może nastąpić szybciej niż się spodziewamy. Wkrótce powinniśmy otrzymać nowe informacje dotyczące produkcji.

Ridley ma rację, Crowe się nieco zmienił:


Autor: Patryk Wolny