Rio zaprasza (e)sportowców

Stało się, gracze po raz pierwszy w historii będą mieli swoje własne Igrzyska Olimpijskie. E-sport zagości na tegorocznej imprezie w Rio de Janeiro!

Jeszcze kilkanaście lat temu wydawało się niemal niemożliwe, by elektroniczna rozrywka zawładnęła światem. Obecnie jednak niesiona na fali popularności przekracza coraz to nowe granice. Informacje o pierwszych azjatyckich szkołach o profilu skierowanym do profesjonalnych graczy, czy debiutujących ogólnodostępnych kanałach telewizyjnych transmitujących najważniejsze wydarzenia e-sportowe były ciekawostką. Dla większości możne nawet pewnego rodzaju dziwactwem, które kojarzyło się z tymi wszystkimi Chińczykami czy Japończykami.

Dziś jednak i my możemy pochwalić się szkołami średnimi, które oferują odpowiednie wykształcenie dla przyszłych zawodowych graczy, wspierając ich zainteresowana. Szkoły starają się dopasować swoją ofertę, do wymagań młodych osób, jednak nie tylko. To także, a może przede wszystkim, przygotowania do tego, co przyniesie przyszłość. Nie brzmi to wcale tak niedorzecznie, kiedy w grę wchodzą grube miliony, do wygrania podczas turniejów organizowanych w najpopularniejszych tytułach e-sportowych. I tak dla przykładu pula nagród The International, największej imprezy poświęconej popularnej grze Dota 2, w ubiegłym roku wyniosła ponad 15 milionów dolarów. Zdecydowanie jest o co walczyć.

 Rio 2016

Podczas tegorocznych Igrzysk Olimpijskich po raz pierwszy obok tradycyjnych dyscyplin sportowych będziemy mieli okazję ujrzeć zmagania w rozgrywkach elektronicznych. Jeśli wielu z was pomyślało, że świat właśnie stanął na głowie, to szybko uspokajam. E-sport nie stanie się jedną z głównych dyscyplin igrzysk, będzie raczej pełnił funkcję ich elektronicznego odpowiednika, a wszystko dzięki współpracy brytyjskiego rządu oraz International eGames Committee. Dzięki ich staraniom narodziły się zawody o nazwie eGames, które odbywać się będą podobnie jak igrzyska w cyklu dwuletnim (na przemian zimowe i letnie), w tym samym okresie, co ich starszy brat.

Pierwsza impreza w formie zapowiedzi (potrwa tylko dwa dni) odbędzie się już w tym roku w Rio de Janeiro i gościć będzie cztery e-drużyny: Wielkiej Brytanii, Kanady, Brazylii i Stanów Zjednoczonych. Kolejne edycje odbędą się w miastach gospodarzy Igrzysk Olimpijskich i tak w 2018 roku będziemy mogli je oglądać w Pjongczang (Korea Południowa), a dwa lata później w Tokio (Japonia).

Fair play

Twórcy eGames zaznaczają, że pomimo iż zasady obowiązujące podczas zawodów będą zbliżone do tych znanych z Igrzysk Olimpijskich — powstał nawet specjalny komitet: Międzynarodowy Komitet eGames (International eGames Committee – IEGC) — to impreza ta nie ma nic wspólnego z Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim ani samymi Igrzyskami Olimpijskimi .

Z pewnością jest to wydarzenie wielkiej wagi nie tylko dla świata elektronicznej rozgrywki, ale także dla wielu młodych osób, które chciałby sprawdzić swoje umiejętności. Jednak dopiero czas i zainteresowanie pokażą, na ile eGames okaże się decyzją trafną. Musi ona bowiem bazować na samym prestiżu, którego jeszcze nie posiada, ponieważ twórcy już teraz zapowiadają, że w przeciwieństwie do wielu innych imprez tego typu nagrody będą raczej symboliczne. Można więc spodziewać się medali, tytułów i uznań, jednak czy to wystarczy? Dowiemy się za niecałe dwa lata. Same zawody poprzedzać będą krajowe eliminacje, które podobnie jak w przypadku Igrzysk będą miały na celu wyłonienie najlepszych z najlepszych, by ci godnie reprezentowali swój kraj.

Organizatorzy mają jeszcze wiele pracy przed sobą, na chwilę obecną nie jest choćby znana lista gier, w których przyjdzie się zmierzyć zawodnikom, jednak mimo wszystko jest to znak, że e-sport nabiera rozpędu i zyskuje na popularności.

Autor | Patryk Wolny