Jeżeli do tej pory sądziłeś, że twoje życie uczuciowe i seksualne jest zależne wyłącznie od ciebie, to nowowydana „Anatomia miłości i zdrady” brytyjskiego biologa i antropologa ewolucyjnego Robina Dunbara, wyprowadzi cię z tego błędu już po przeczytaniu kilku stron.


Autor w wyjątkowo lekki, przejrzysty sposób wyjaśnia niemal każdy element gry, jaka nieustannie toczy się między kobietami a mężczyznami. Gry rozpoczynającej się z momentem, w którym nasze ciała są zdolne do produkcji komórek jajowych i plemników, a kończącej się praktycznie wraz ze śmiercią. Wyjaśnia ile czynników musi zostać spełnionych, by kobieta i mężczyzna mogli stworzyć parę, pokazuje jak głębokiej analizie poddajemy ewentualnych partnerów: oceniając ich zdrowie, postawę, kompatybilność immunologiczną itp. Całkiem nieświadomie dostarczamy też sobie wzajemnie materiałów do analizy, ponieważ nic, co może nas określić, nie umyka uwadze drugiej strony. Naturalny zapach skóry, błyszczące oczy, gęste włosy określają stan zdrowia, typ urody: testosteronowy u mężczyzn, a neoteniczny (bliski wizerunkowi dziecka) u kobiet mówią wiele o jakości genów potencjalnego partnera. Nawet całowanie się nie jest jedynie dawaniem sobie wzajemnie przyjemności, lecz służy do zbadania kompatybilności systemów immunologicznych. Jeśli będą one zgodne, a co za tym idzie – dadzą większą szansę na spłodzenie zdrowego potomka, nasz mózg da sygnał do rozpoczęcia kolejnej fazy zalotów.

Patrząc na relacje damsko-męskie z punktu widzenia Dunbara, czy – po prostu socjobiologii, można odnieść wrażenie, że całe nasze życie, praca, marzenia czy osobowość są podporządkowane tylko i wyłącznie jednemu – przetrwaniu gatunku. To właśnie ta potrzeba sprawia, że mężczyźni zawsze będą rozglądali się za młodszymi – a co za tym idzie – płodnymi kobietami, natomiast panie w trakcie owulacji mogą mieć większą chęć na innego, silniejszego genetycznie mężczyznę niż ich stały partner, który charakteryzuje się bardziej opiekuńczością niż testosteronowym sposobem bycia.

Czy to wszystko oznacza, że miłość, przywiązanie, czy bliskość nie istnieją? Wręcz przeciwnie, nie ma najmniejszego powodu, by w nie wątpić, w końcu wszystkie one bazują na najsilniejszej potrzebie naszego gatunku – na przetrwaniu.

Autor | Ewelina Zambrzycka-Kościelnicka