Czwarty sezon „Peaky Blinders” zadebiutował w brytyjskiej BBC, teraz kolej na premierę na Netflixie. A jest na co czekać, kontynuacja jednego z najpopularniejszych seriali tego roku zapowiada się naprawdę dobrze, zbierając same pozytywne oceny.

Rodzina Shelby na dobre rozgościła się w brytyjskiej telewizji 15 listopada, kiedy to nastąpiła premiera pierwszego odcinka. Pełen czwarty sezon pojawi się także (tradycyjnie) na platformie Netflix. Wielbiciele „Peaky Blinders” muszą uzbroić się jednak w cierpliwość, produkcja trafi do oferty amerykańskiego giganta dokładnie 22 grudnia, dzień po emisji ostatniego epizodu w BBC.

Premiera to znakomity prezent świąteczny, zwłaszcza, że czwarty sezon zbiera bardzo pozytywne opinie. Użytkownicy serwisu rottentomatoes rozpływają się z zachwytu po seansie pierwszego odcinka.

Bezbłędny, pierwszy odcinek ma swoje (mile widziane) spokojniejsze momenty, jednak kończy się przerażającym crescendo ~Independent

Fantastyczny powrót, wywołujący mrowienie z podniecenia. „Peaky Blinders” staje się lepszy z każdym kolejnym sezonem. ~Daily Telegraph

W czwartym sezonie poznamy dalsze losy rodziny Shelby. Tommy (Cillian Murphy), który jako jedyny pozostał na wolności ma przed sobą trudne zadanie. Ten znany z wyrachowania i niekonwencjonalnych pomysłów marzyciel o legalnych interesach będzie musiał nie tylko wyciągnąć swoją rodzinę z więzienia, ale także przygotować się na starcie z nowym przeciwnikiem.

Kolejny, piąty sezon został już zapowiedziany i podejrzewam, że praca wre. Mówiło się o tym, że będzie to zamknięcie serialu, jednak Steven Knight twórca nie jest do końca przekonany.


Autor: Patryk Wolny