Czy jest zeganka? – Tak razem z Wojtkiem Błońskim nazywam torebkę, którą noszę przewieszoną przez ramię – wyjaśnia nam Maciej Zieliński. Tego, kto zje obiad z Maciejem Zielińskim poinformuje indywidualnie.

Dlaczego Zieliński z Błońskim wpadli właśnie na taką nazwę? – Byliśmy na dyżurze w Radzie Miasta i przyszedł Maciej Zegan, z taką torebką przez ramię. Zapytałem się go wtedy, dlaczego chodzi z damską torebką? A on mi pokazał jej plusy. Nic teraz nie muszę nosić w kieszeniach. Telefon, klucze i dokumenty lądują po prostu w… zegance – śmieje się Zieliński.

Maciej Zieliński z zeganką / fot. DW