- REKLAMA -

Netflix we współpracy ze studiem Skydance wyprodukują film „Six Underground”, wysokobudżetowy thriller z Ryanem Reynoldsem w roli głównej.

Za kamerą projektu stanie znany z serii Transformers Michael Bay. Zgodnie z niepotwierdzonymi informacjami budżet produkcji ma oscylować w okolicy 150 milionów dolarów. Oznaczałoby to, że nadchodzący „Six Underground” stałby się najdroższym filmem Netflixa, pobijając takie tytuły jak: „Bright” (90 milionów) czy zbliżającego się „Irlandczyka” (140 milionów).

Fabuła „Six Underground” opowie o sześciu miliarderach, którzy upozorowawszy własną śmierć zawiązali specjalny oddział w celu zwalczania przestępczości. Brzmi niemal jak Batman do szóstej potęgi, tylko, że bez nietoperzy, czerni i peleryn. No chyba, że te ostatnie będą. Film ma charakteryzować się dużą ilością akcji, o co w przypadku Baya akurat byłbym spokojny. Miałem napisać, że znając reżysera to obraz składać się będzie jedynie ze strzelanin, pościgów i wybuchów, jednak scenarzystami produkcji zostali Paul Wernick i Rhett Reese znani z dwóch przygód Deadpoola. Oznaczać to może naprawdę wybuchowy scenariusz pełen niegrzecznego humoru.

Brzmi nieźle i zapewne właśnie tak będzie – widowiskowo i z przytupem. I nawet jeśli jakość zejdzie na drugi plan, a krytycy będą psioczyć, to fani (widzowie Netflixa) oglądać będą. Wiele filmowych produkcji Netflixa udowodniło, że nie nadaje się do kina, jednak do przysłowiowego kotleta, czy po ciężkim dniu pracy zdają się idealne.

Premiera filmu zapowiedziana jest na rok 2019, zdjęcia mają rozpocząć się już latem 2018 roku.


Autor: Patryk Wolny