O wygranym meczu z Dragons Kraków i szansach na mistrzostwo kraju rozmawiamy z zawodnikiem lacrossowym Kosynierów Janem Ryszakiem.

Jan Rydzak

 

Rzuciłeś Dragonsom trzy bramki. Trudno było?

JAN RYDZAK: – Przyznam szczerze, że było dość ciężko. Jak mówią doświadczeni gracze: ciężko się gra ze słabo zorganizowaną drużyną. Z lepiej zorganizowaną wiadomo co zrobić, bo tu liczy się kwestia fizycznego przygotowania. Z Dragonsami grało się naprawdę ciężko.

Wygraliście 15:0. Chyba dużo tych bramek rzuciliście?

JAN RYDZAK: – To zdecydowanie jeden z największych wyników w naszej lidze, ale mogłoby być nawet 3:0 i tak samo byśmy się cieszyli z tego zwycięstwa

Ten mecz dał wam obraz w jakim jesteście stanie przygotowań? Czy ta walka o mistrzostwo się uda?

JAN RYDZAK: – Myślę, że jak przeanalizujemy to wszyscy razem to będziemy w stanie stwierdzić. Ja, moim skromnym zdaniem uważam, że w tym meczu nie pokazaliśmy wszystkiego. Możemy pokazać jeszcze więcej. Tak to wyglądało z mojej perspektywy. Myślę, że moje zdanie podzielą moi partnerzy z boiska.

W tym sezonie Kosynierzy zagrają jeszcze w Warszawie z Gromem (kwiecień) i we Wrocławiu z Hussars Poznań (maj).

Rozmawiał DANIEL E. GROSZEWSKI

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł– Nouvelle Vague ponownie we Wrocławiu
Następny artykuł– Duszeńko: Nie spodziewałem się
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.