Zaledwie godziny dzielą nas od wejścia na duże ekrany fenomenalnego filmu Bodo Koxa „Dziewczyna z szafy”. Z tej okazji specjalnie dla czytelników „Dzielnic Wrocławia” rozmowa z odtwórcą roli Pana Andrzeja – Sebastianem Stankim Stankiewiczem.

Sabina Misakiewicz: – Sebastianie, zagrałeś w „Dziewczynie z szafy”. Epizod, ale taki, o którym się nie zapomina. Powiedz, jak to się stało, że dostałeś rolę Pana Andrzeja?

Sebastian Stanki Stankiewicz: – Bodo powiedział mi,  że ma pomysł na obsadzenie mnie w jednym z epizodów w jego filmie. Prawda jest jednak taka,  że w sumie Pana Andrzeja powinien grać ktoś starszy. Dyskutowaliśmy długo, o tym co będzie dobre  dla  postaci. W końcu zrobiliśmy próbę charakteryzacji. Uwydatniliśmy moje warunki fizyczne –  tuszę,  łysinę – do tego pasował zapuszczony wąs, broda i jakoś Pan Andrzej się pojawił. I tak to stałem się adoratorem Pani Kwiatkowskiej. Od razu poczuliśmy ze sobą chemię.

– Wiem, że się przyjaźnicie i że grałeś już u Bodo w „Nie panikuj”. Czy Twoja praca z nim zaowocuje większymi rolami?

Sebastian Stanki Stankiewicz: – W „Nie panikuj” zagrałem jedną z głównych ról, więc w sumie mam to już za sobą. Myślę,że wszystko będzie zależeć od scenariuszy, które się urodzą w Koxowej głowie. Czy Bodo znajdzie znów na mnie jakiś pomysł? Zobaczymy. Za wcześnie by o tym mówić. Teraz mamy „Dziewczynę” i cieszymy się, że została dobrze przyjęta.

 – Jak się pracuje z człowiekiem z offu?  Jakim jest reżyserem?

Bodo przede wszystkim wie czego chce. Ma narzędzia. Jeśli zna aktora, to go puszcza. Kiedy widzi, że ma, to na czym mu zależało, to już się płynie. Bez zbędnego owijania w bawełnę.

-Widziałeś już film?

Tak, trzy razy. Co tu dużo mówić. Jest genialny. Bodo wziął do projektu starą wrocławską gwardię, dołączył świetnych warszawskich aktorów i to było dobre posunięcie. Muszę powiedzieć tu o Wojtku Mecwaldowskim, którego kreacje jest wielka. Pierwszy raz widziałem, żeby ktoś tak pracował. Jestem też  pod wielkim wrażeniem Eryka Lubosa. Dzielnicowy-majstersztyk. Cała ekipa fantastyczna.

– Co czujesz na dzień przed premierą i co chciałbyś powiedzieć widzom, którzy pójdą obejrzeć „Dziewczynę z szafy”?

Sebastian Stanki Stankiewicz: – Czuję, że się spełniają marzenia. Wiedziałem o pomyśle i scenariuszu „Dziewczyny..” od kilku lat. A ludziom chciałbym powiedzieć, że zapraszam ich serdecznie do kin,  po prostu. Te parę złotych wydane  na bilet nie będzie zmarnowane. Zobaczycie,  co kryje się w głowie Bodo Koxa.

– Dziękuję Ci za rozmowę i życzę wielu sukcesów.

Sebastian Stanki Stankiewicz: Ja również bardzo dziękuję.

autor: Sabina Misakiewicz

 

Sebastian Stankiewicz aka Stanki

Aktor charakterystyczny. Znany z wielu produkcji telewizyjnych, filmowych i teatralnych.

Urodził się w 1978 roku w Bolesławcu.

Wszechstronnie wykształcony: w latach 1997-1999 stawiał pierwsze aktorskie kroki w Studium Animatorów Kultury we Wrocławiu (specjalizacja teatralna), następnie studiował filmoznawstwo na Uniwersytecie Jagiellońskim (1999-2002) by w 2002 rozpocząć naukę na wydziale lalkarskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej we Wrocławiu, którą ukończył w 2006 roku. Od tego czasu regularnie gości na ekranach telewizyjnych i kinowych i deskach teatralnych.

W teatrze debiutował w 2008 roku w spektaklu 1 2 3 4 BABA JAGA PATRZY w reżyserii Thomasa Harzema w Teatrze Wytwórnia. Występuje głównie we Wrocławiu, Wałbrzychu i Warszawie, gdzie stworzył niezapomniane kreacje docenione zarówno przez krytykę jak i publiczność. Zagrał między innymi w głośnym spektaklu duetu Strzępka-Demirski „Był sobie Andrzej Andrzej Andrzej i ….Andrzej” oraz u Bartka Frąckowiaka w „W Pustyni i w puszczy. Z Sienkiewicza i z innych”. Ponad to dał się poznać jako aktor musicalowy. Od trzech lat z wielkim powodzeniem występuje w przedstawieniu „Hair” we wrocławskim teatrze Capitol w reżyserii Konrada Imieli.

Dla filmu Stankiewicza odkrył Bodo Kox. To właśnie u niego debiutował w 2007 roku w nagradzanej niezależnej produkcji „Nie panikuj” u boku Marcina Dorocińskiego. Od tamtej pory Stankiewicz dzieli swój filmowy czas między produkcjami niezależnymi (zagrał m.in. u Huberta Gotkowskiego, Dominika Matwiejczyka, Sebastiana Buttnego, Bena Talara) i produkcjami komercyjnymi. Stankiewicz dał się poznać szerokiej publiczności występując w filmowych przebojach: w Listach do M (niezapomniany Misiek, redakcyjny kolega postaci granej przez Maćka Stuhra), w „Popiełuszko. Wolność jest w nas” a ostatnio w filmie „Dżej dżej” w reżyserii Macieja Pisarka. Ponad to Stankiewicz chętnie współpracuje ze studentami szkół filmowych. Do ważnych ról należy zaliczyć występ w etiudzie „Brzydkie słowa”(2009) , „Takich dwóch jak nas troje…”(2011) oraz „Kino” (2013). Uważny widz serialowy zapamiętał go też z niezliczonych epizodów w popularnych serialach m.in. Odwróceni, Niania, Kryminalni, 39,5, Galeria, Ojciec Mateusz. Wystąpił również u boku Agaty Kuleszy w krótkometrażowych filmie Dekalog 89+ „Real” w reżyserii Rafała Samusika. Najnowszą produkcją która ukaże się w tym roku są „Bobry” Huberta Gotkowskiego w której gra jedną z głównych ról.

(informacje oraz fotografie pochodzą z oficjalnej strony  aktora:  http://sebastianstankiewicz.com/)