Drugi dzień rywalizacji podczas kolejnego etapu włosko-bułgarskich mistrzostwa świata. Polacy ulegli Francuzom, a Kanadyjczycy wydarli zwycięstwo Irańczykom.

W pierwszym meczu tego dnia Kanada zagrała z Iranem. Wygrana Kanadyjczyków po pięciosetowym boju eliminuje Irańczyków z dalszej części turnieju. Obie drużyny na przemian wygrywały kolejne partie. Przyjmujący Nicholas Hoag zdobył aż 28 punktów, prowadząc Kanadę do zwycięstwa w tym meczu 3:2.

 

Nasi grupowi rywale – Serbowie, pewnie pokonali Argentyńczyków 3:0. Po nieprzepisowym zachowaniu argentyńskiego szkoleniowca – Julio Vlasco w poprzednim spotkaniu z Polakami, otrzymał on zakaz pojawienia się na hali na kolejnym meczu. Od początku to Serbowie wiedli przym na boisku. Świetnie grali blokiem i znakomicie na środku siatki.

Holendrzy w swoim kolejnym meczu także nie mieli zbyt wielu kłopotów z Finami. Pewnie wygrali pierwszego seta, w drugim mieli chwile słabości. Potem jednak wrócili na dobre tory i wygrali 3:1. Prawdziwym liderem okazał się  Nimir Abdel-Aziz, który świetnie prezentował się w ataku i na zagrywce.

Belgowie stanęli do rywalizacji z Australijczykami. Prowadzeni w ataku przez Igora Grobelnego i Sama Deroo pewnie wygrali 3:0. Choć pierwsze dwa sety były walką punkt za punkt zwłaszcza w końcówce setów, to ostatnia partia nie pozostawiła wątpliwości, że to zawodnicy Andrei Anastasiego są górą w tym meczu.

Jedni z gospodarzy – Bułgarzy ulegli Amerykanom 0:3. Zawodnicy Johna Sparowa dominowali przede wszystkim w zagrywce, która skutecznie rujnowała bułgarskie przyjęcie. Ekipa Stanów Zjednoczonych po tym zwycięstwie ma już zapewniony awans do trzeciej rundy turnieju.

 

Polacy w drugim meczu nie zdołali pokonać Trójkolorowych.

Brazylijczycy równie gładko jak Amerykanie zameldowali się w trzeciej fazie turnieju po łatwym zwycięstwie nad Słoweńcami. Canarinhos przed wszystkim byli nie do zatrzymania na siatce. Choć Słowenia grała nieźle, to  nie wystarczyło na pewnych siebie Brazylijczyków. To oni cały czas kontrolowali przebieg tego meczu i szybko wygrali bez straty seta 3:0.

Ostatni mecz tego dnia był chyba najbardziej emocjonujący. Do walki stanęli Włosi z Rosjanami. Mecz lepiej zaczęli gospodarze, pewnie wygrywając 25:19. Później to jednak Rosja narzuciła tempo gry. Świetnie grała w bloku, zaliczając aż 11 punktów w tym elemencie. Choć jak zwykle Włosi byli mocni w ataku za sprawą kapitana Ivana Zaytseva, to tym razem to nie wystarczyło, żeby wygrać. Rosja wygrał 3:2.


Grupa E:
Holandia – Finlandia 3:1
Rosja – Włochy 3:2

Grupa F:
Australia – Belgia 0:3
Słowenia – Brazylia 0:3

Grupa G:
Iran – Kanada 2:3
Bułgaria – USA 0:3

Grupa H:
Polska – Francja 1:3
Serbia – Argentyna 3:0


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: FIVB.com