Czas na kolejną fazę włosko-bułgarskich mistrzostw świata. Do rywalizacji stanęło szesnaście zespołów, które powalczą o awans do najlepszej szóstki tego turnieju.

Dzień rozpoczął się od starcia Stanów Zjednoczonych z Kanadą. Amerykanie mieli niesamowitą skuteczność w ofensywie, Aaron Russell poprowadził USA do zwycięstwa. Dzięki jego dobrej dyspozycji w pierwszym secie (76% w ataku) wygrali 25:17. Stephane’a Antiga próbował pomagać swoim zawodnikom, wykorzystywał przerwy i robił zmiany, ale to nie wystarczyło na rozpędzonych Amerykanów. USA wygrało 3:1.

Potem do walki stanęły zespoły z naszej grupy – Serbia i Francja. Serbowie grają bardzo dobrze na tym turnieju, za to Francuzi na brak błędów nie mogą narzekać. W pięciosetowym boju to Serbowie, na czele z atakującym Aleksandrem Atanasijevicem, okazali się lepsi i wygrali 3:2.

Rosja pewnie pokonała sporą niespodziankę tych mistrzostw – Holendrów 3:0. Po wielu kłopotach w pierwszej fazie mundialu Rosjanie, żeby móc liczyć się dalej w grze o medale, musieli wygrać bez straty seta, a co ważniejsze i sił. Plan wykonali w 100 %, Dmitry Volkov i Maxim Mikhaylov byli nie do zatrzymania na siatce.

Brazylia w drugiej części tego turnieju trafiła bardzo szczęśliwie. W grupie F, w której znajdują się Canarinhos nie ma żadnego zespołu, którego nie byliby w stanie pokonać. W pierwszym meczu pewnie wygrali z Australijczykami 3:0 i są na dobrej drodze do ostatniej fazy tego mundialu, która odbędzie się w Turynie.

Jedni z gospodarzy – Bułgaria po raz kolejny trafiła na groźny Iran. Tym razem jednak to zawodnicy Płamena Konstantinova byli lepsi. Wygrali bez straty seta 3:0, choć końcówki partii były bardzo nerwowe. Bohaterem okazał się Todor Skrimov, który zdobył aż 7 asów serwisowych.

Polacy przegrali pierwsze starcie na tym mundialu. Ulegli Argentyńczykom 2:3.

Słowenia nie bez przeszkód pokonała Belgię 3:0. W pierwszych dwóch setach walka toczyła się punkt za punkt, zwłaszcza w końcówce.  W decydującym secie Belgowie nie mieli już tylu argumentów i przegrali 19:25, a całe spotkanie niespodziewanie 0:3.

Dzień zakończyła rywalizacja Włochów z Finami. Nie było sporym zaskoczeniem, że gospodarze pewnie pokonali Skandynawów 3:0. Póki co, Włosi są nie do zatrzymania. Zdobyli szóste zwycięstwo w tym turnieju i pewnie zmierzają do kolejnej fazy. Ivan Zaytsev i Osmany Juantorena są prawdziwymi liderami.


Grupa E:
Holandia – Rosja 0:3
Włochy – Finlandia 3:0

Grupa F:
Brazylia – Australia 3:0
Słowenia – Belgia 3:0

Grupa G:
USA – Kanada 3:1
Bułgaria – Iran 3:0

Grupa H:
Serbia – Francja 3:2
Polska – Argentyna 2:3


Autor: Zuzanna Kuczyńska
Zdjęcie: FIVB.com