Długo wyczekiwany turniej już za nami. W części żeńskiej, zmierzyły się w nim 4 drużyny. Kosynierki Wrocław, Sztorm Warszawa, Poznań Hussars Ladies oraz Cottbus Cannibals Ladies.

Dla sympatyków żeńskiej odmiany lacrosse była to prawdziwa uczta. W Polsce jeszcze nigdy w ciągu dwóch dni nie rozegrano tyle meczów kobiet.

Sobotnie spotkania zaczęły się od pojedynku Cottbus Cannibals Ladies ze Sztormem Warszawa. Niemki, które przyjechały bez pełnego składu były wspierane przez Kosynierki B. Po dwóch miesiącach trenowania swój debiut na boisku zaliczyły Anna Gil, Bożena Rudyk, Barbara Mróz, Paulina Rondejko i stojąca na bramce Anna Sierszeń. Warszawianki odniosły pewne zwycięstwo wygrywając 7:1.

Kolejny mecz, także przeciwko drużynie z Niemiec, rozgrywały gospodynie turnieju. I tym razem pokonanie Niemek nie przyniosło większego trudu. Podobnie jak Sztormianki, Kosynierki wygrały 7:1.

Trzeci mecz pierwszego dnia turnieju wrocławska drużyna rozegrała przeciwko debiutującym Poznań Hussars Ladies. Drużyna ze stolicy Wielkopolski również nie miała pełnego składu, posiłkowała się zatem także Kosynierkami B. Był to z pewnością interesujący pojedynek nie tylko na boisku, ale i wśród kibiców, którzy przekrzykiwali się dopingując swoje faworytki. Ostatecznie Kosynierki, które są dużo bardziej doświadczone, pokonały poznańską drużynę 9:1.

W niedzielę jako pierwsze na boisko wybiegły Hussars Ladies i Sztorm Warszawa. Podobnie jak dzień wcześniej, poznanianki nie były w stanie realnie zagrozić bardziej doświadczonym rywalkom. Uległy zawodniczkom ze stolicy przegrywając 0:12.

Następny pojedynek był tym, na który wszyscy czekali. Starcie dwóch najsilniejszych drużyn żeńskich. Kosynierki kontra Sztorm… Mecze między nimi zawsze wzbudzają wiele emocji. Już od pierwszego gwizdka było jasne, że żadna z ekip nie ma zamiaru poddać się bez walki. Zawodniczki obu drużyn zaserwowały kibicom niezłe widowisko. Mecz był niezwykle wyrównany, przebiegał niemalże akcja za akcję. Mimo zmęczenia, zarówno Kosynierki jak i Sztormianki starały się stworzyć sobie sytuacje do oddania strzału. Gospodyniom zabrakło niestety celności. Kilkakrotnie piłka ocierała się o słupek bądź poprzeczkę. Ostatecznie warszawianki wygrały jedną bramką, pokonując wrocławską drużynę 4:3.

Ostatnim meczem turnieju był pojedynek między Poznań Hussars Ladies, a Cottbus Cannibals Ladies. W tym meczu poznański skład wzmocniły zawodniczki Kosynierek. Dzięki temu zabiegowi mecz był bardzo wyrównany. Ostatecznie zakończył się remisem 4:4. W generalnej klasyfikacji jednak to Niemki okazały się lepsze, uzyskując korzystniejszy bilans bramek niż drużyna z Poznania.

Po zakończeniu turnieju zawodniczki Kosynierek zgodnie przyznały, że odczuwają pewien niedosyt. Miały bowiem apetyt na I miejsce. Jednakże taki jest sport, nie zawsze się wygrywa. Analiza spotkań wyraźnie wskazała elementy, nad którymi należy popracować. Teraz Kosynierkom nie pozostaje nic innego, jak trenować jeszcze ciężej i wyciągnąć wnioski z nie do końca zadowalającej gry.

Bramki:

Mecz z Cottbus Cannibals Ladies

Patrycja Malmon #13 – 4

Katarzyna Czarnecka #33 – 1

Urszula Filipek #3 – 1

Katarzyna Książek # 10 – 1

 

Mecz z Poznań Hussars Ladies

Kamila Sadowska #23 – 2

Patrycja Malmon #13 – 2

Anna Błażejewska #20 – 2

Karolina Piątkowska #5 – 1

Małgorzata Kasperczyk #8 – 1

Urszula Filipek #3 -1

 

Mecz ze Sztormem Warszawa

Urszula Filipek #3 – 2

Kamila Sadowska #23- 1

 

 

Klasyfikacja generalna:

I – Sztorm Warszawa

II – Kosynierki Wrocław

III – Cottbus Cannibals Ladies

IV – Poznań Hussars Ladies

 

(Kasia Książek)

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułWrocLoveWater 2011
Następny artykułImpel Gwardia zaczyna walkę o 5. miejsce
Żyjemy we Wrocławiu i patrzymy na świat z perspektywy naszego miasta. A Dzielnice są różne jak tylko różne mogą być. Nader często można odwiedzić nasze wrocławskie dzielnice kultury czy sportu, ze szczególnym uwzględnieniem teatru, filmu czy Śląska.