Czarne chmury niebezpiecznie zbliżają się nad Oporowską. Śląsk Wrocław nie wygrał kolejnego spotkania, ale awans do górnej ósemki wciąż wydaje się możliwy. W perspektywie jednak coraz mniej czasu, a najbliżsi rywale to zespoły z górnej półki.

Wydawało się, że zawodnicy Tadeusza Pawłowskiego poważnie potraktują kary, które zostały na niech nałożone po kompromitacji z Wisłą Płock (0:3). Rzeczywiście, w spotkaniu przeciwko Górnikowi Zabrze, piłkarze Śląska wyszli na boisko zmotywowani i widać było, że serca do walki im nie brakuje. Przy stanie 2:1 dla gospodarzy, zdołali nawet zremisować i wywalczyć punkt. W całym spotkaniu popełnili jednak dużo błędów, szczególnie w defensywie. Aby myśleć o górnej ósemce, muszą wyeliminować nawet te najdrobniejsze potknięcia.

Dawno nie odwróciliśmy losów meczu, tym razem udało się zremisować. Walczyliśmy do końca. Moi zawodnicy wykonali bardzo dużo pracy na boisku. Było widać, że na murawie jest drużyna. Choćby przy boiskowych spięciach była reakcja wszystkich zawodników. O to chodziło, by pokazać, że jesteśmy razem. Czeka nas jeszcze wiele pracy by było tak, jak chcemy – mówi Tadeusz Pawłowski, trener Śląska Wrocław.

Celem Śląska jest oczywiście awans do górnej ósemki i to jeszcze przed wiosną. Do końca rundy jesiennej został trochę ponad miesiąc. W tym czasie WKS zagra praktycznie z samymi zespołami z górnej części tabeli, wyjątkiem jest Cracovia. O pozycji Trójkolorowych zdecydują zatem spotkania z aktualnym liderem – Lechią Gdańsk; Lechem Poznań, który mimo kłopotów, wciąż jest silną drużyną; Koroną Kielce i Pogonią Szczecin, które w ostatnim czasie są w formie. Nie oznacza to jednak, że Śląsk od razu czeka najgorszy z możliwych scenariuszy. Piłkarze będą musieli naprawdę dobrze zagrać, aby w każdym ze spotkań zdobyć punkty. Na razie zajmują 12. miejsce w tabeli.

Śląsk boryka się niestety z problemami zdrowotnymi niektórych zawodników. Mariusz Pawelec dopiero wraca do gry po złamaniu nadgarstka, którego doznał podczas sparingu z Miedzią Legnica we wrześniu. W weekend rozegrał całe spotkanie w czwartoligowych rezerwach Śląska i nawet zdobył bramkę. Kontuzjowani są natomiast Kamil Dankowski, Daniel Szczepan i Jakub Łabojko. Ostatniego z piłkarzy czeka być może operacja, która wykluczy go z gry nawet do wiosny. Jeśli Śląsk nie poradzi sobie z problemami, górna ósemka może pozostać tylko sennym marzeniem wrocławian. Czasu pozostaje coraz mniej…


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Krystyna Pączkowska / WKS Śląsk Wrocław