Konflikt klubu z piłkarzem Sebino Plaku trwał cztery lata. Polski Związek Piłki Nożnej w końcu wydał werdykt, od którego Śląsk nie ma możliwości odwołania. Wrocławski klub musi zapłacić Plaku ponad milion złotych, na co ma 30 dni.

Sebino Plaku, grając w Śląsku, na początku sezonu 2014/2015 został zesłany do klubu Kokosa (nazwa od nazwiska Daniela Kokosińskiego, którego to samo spotkało w Polonii Warszawa). Wrocławski klub uniemożliwił piłkarzowi treningi z pierwszą drużyną, by obniżyć jego pensję o połowę.

Na prośbę piłkarza Izba ds. Rozwiązywania Sportów Sportowych PZPN rozwiązała jego kontrakt ze Śląskiem bez orzekania o winie, jednak wtedy Albańczyk nie mógł domagać się odszkodowania. Piłkarz zwrócił się więc do Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie, który w sierpniu 2016 roku zdecydował, że to Śląsk jest winny zaistniałej sytuacji. W styczniu 2017 roku IRSS nałożyła natomiast na WKS 150 tys. zł kary za naruszenie stabilności kontraktowej Plaku.

Rok później Piłkarski Sąd Polubowny orzekł, że Śląsk musi zapłacić byłemu piłkarzowi ponad milion złotych odszkodowania, czyli dokładnie tyle, ile wypłaciłby mu w ramach mającego obowiązywać do czerwca 2016 roku kontraktu. Klub odwołał się od tego werdyktu, ale decyzja została podtrzymana, a w poniedziałek 8 października wyrok się uprawomocnił.

Śląsk jest zobowiązany wypłacić piłkarzowi odszkodowanie w wysokości 1,03 mln złotych (część to koszty procesowe poniesione przez zawodnika), jednak to nie wszystkie pieniądze, które klub stracił w związku z tą sprawą. Całość to około 1,2 mln złotych, bowiem sporo pieniędzy pochłonęło procesowanie w Lozannie. Zarząd zapowiedział jednak, że ma zamiar sądownie wystąpić przeciwko Prezesowi Zarządu klubu z czasów, kiedy doszło do naruszenia – Pawłowi Żelemowi.


Sebino Plaku był zawodnikiem Śląska od lipca 2013 roku. Do Wrocławia trafił dzięki Stanislavowi Levy’emu, z którym Albańczyk pracował wcześniej w Skenderbeu Korcza. Plaku rozegrał dla WKS-u 37 spotkań, w których strzelił trzy gole, a przy pięciu asystował.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Skan z YT