Koszykarzy FutureNet Śląska Wrocław czeka kolejny wyjazdowy mecz. Ich rywalem będzie drużyna z dołu tabeli – Księżak Syntex Łowicz. Do tej pory wrocławianie pozostają niepokonani, czy sięgną więc po szóste zwycięstwo? Pewne jest, że to oni są faworytem tego spotkania.

Ostatni mecz z SKK Siedlcami pokazał jednak, że nie można lekceważyć żadnego rywala. Śląsk Wrocław wywalczył punkty dopiero w dogrywce, a wynik meczu na niecałą sekundę przed końcem spotkania ustalił Robert Skibniewski. Świetnie zaprezentował się Aleksander Dziewa, który zanotował double-double w postaci 38 punktów i 14 zbiórek, do czego dołożył jeszcze 4 bloki.

Duża intensywność, słabsi rywale

Przed zawodnikami Radosława Hyżego do rozegrania aż 5 spotkań w przeciągu 15 dni. Śląsk czeka więc prawdziwy koszykarski maraton. Ich rywalami jednak będą zespoły z dołu tabeli, więc to wrocławska drużyna, mimo intensywności spotkań, występować będzie w roli faworyta. Na pierwszy ogień Śląsk zmierzy się z Księżakiem Syntex Łowicz, który aktualnie zajmuje przedostatnie miejsce. Zespół, mimo letnich wzmocnień i transferu doświadczonych zawodników, do tej pory wygrał tylko jedno spotkanie ze Zniczem Pruszków (70:56). Było to historyczne, bowiem pierwsze zwycięstwo Księżaka na zapleczu koszykarskiej ekstraklasy. Do tej pory rywal Śląska nie radzi sobie jednak najlepiej. Aktualnie to najsłabiej zbierający zespół w lidze. Źle wygląda także gra w obronie, ponadto zespół zalicza średnio 16 strat w meczu.

Nie ma co ukrywać, że zaczęliśmy ten sezon w słabym stylu. Zbyt dużo elementów nie funkcjonowało w naszej grze, co przekładało się na wynik końcowy. Potencjał drużyny jest spory, jednak na razie nasz problem polega na tym, że zupełnie nie umiemy go wykorzystać. Popełniamy bardzo dużo błędów w obronie, przez co nie zdobywamy prostych punktów w ataku  – mówi Jan Grzeliński, zawodnik Księżaka, który w poprzednim sezonie grał w Śląsku.

Mocny Śląsk

Wrocławianie od początku rozgrywek pozostają niepokonani. Wygrali wszystkie pięć spotkań i królują w ligowych statystykach. Mają najwyższą średnią zdobytych punktów w meczu, są też najlepiej blokującym i zbierającym zespołem. Ponadto Aleksander Dziewa jest najlepszym strzelcem ligi, a Norbert Kulon rozdał do tej pory najwięcej asyst. Cel Śląska na ten sezon jest jasno określony – awans do Energa Basket Ligi. Jeśli zawodnicy utrzymają taką dyspozycję to niewykluczone, że już w nadchodzącym sezonie kibice będą mogli zobaczyć wrocławski klub w koszykarskiej ekstraklasie. Aby tak było Trójkolorowi muszą potrzebują każdego zwycięstwa.


Autor: Oliwia Stasiak
Zdjęcie: Instagram